REKLAMA
ASY BANKIERA 2026

Kuczyński: Rynki przyzwyczaiły się do konfliktu

2014-09-05 10:28
publikacja
2014-09-05 10:28

Decyzje EBC zaszokowały rynek. Eurodolar wyraźnie szykował się na ruch do góry z założeniem, że Draghi nie powie niczego ciekawego. Okazuje się, że Draghi i spółka użyli ciężkiej broni - w rozmowie z Bankier.tv mówi Piotr Kuczyński.

Kuczyński: Rynki przyzwyczaiły się do konfliktu
Kuczyński: Rynki przyzwyczaiły się do konfliktu
fot. Piotr Mizerski / / FORUM

Kuczyński: Nie krzycz wilk!

Start odtwarzacza ...

Obniżka stóp z 0,15% na 0,05% to symbolika, jednak obcięcie stopy depozytowej do -0,2% symboliką nie jest. Chodzi o to, żeby zwiększyć akcję kredytową, jednak z tym jest największy problem. Na pewno zachęci to banki do dalszego grzania indeksów - dla sektora finansowego to znakomita informacja, tyle że wiąże się z solidnym załamaniem w przyszłości. Krótkoterminowo - cieszmy się i korzystajmy - radzi główny analityk DI Xelion.

Mamy więc pewnego rodzaju druk pieniądza, depozyty ujemne i widoczną obawę o europejską gospodarkę - obawę słuszną, bo dane nie zachwycają, a deflacja nadal jest groźna. EBC stawia też w fatalnej sytuacji polską RPP. Tak zwane "taśmy" i skupienie uwagi na politycznym aspekcie działań Rady powodują, że członkowie bardzo uważają, by nie zostać posądzonymi o działanie na korzyść rządzącej partii. To odwleka obniżkę stóp procentowych w Polsce, która powinna nastąpić już dawno. - To chore - 0,05% w UE, 0,25% w Stanach i 2,5% u nas - przecież to bez sensu przy ujemnej dynamice inflacji - przekonuje Kuczyński.

Wall Street od dawna pachnie korektą, jednak trudno zgadywać rozwój wydarzeń i poziom, na który zagna indeksy. Mówi się, że wrzesień jest najgorszym miesiącem dla akcji - jednak podczas ostatnich pięciu lat wrześniowe spadki widzieliśmy tylko raz, więc statystyka jest mocno ułomna. Pozostaje czekać na solidny impuls - czy to geopolityka, czy ostre zwroty akcji w wypowiedziach Fed.

Ustanowienie na WIG20 szczytu 2014 roku niewiele znaczy. O potężnym wybiciu można by mówić po przekroczeniu 2600 punktów, na razie ciąży nam geopolityka. Ale tu jest problem - każda sprzedaż pod wpływem Ukrainy kończyła się szybkimi odbiciami. Przypomina się historia o chłopcu krzyczącym "wilk! wilk!" - jeśli inwestorzy uznają, że kolejne informacje ze wschodu należy zlekceważyć, może okazać się, że w krytycznym momencie zostaną z pełnymi portfelami. Przynajmniej OFE i tzw. "suwak" przestaje być zagrożeniem.

Ukraina? Być może dojdzie do podpisania porozumienia odnośnie do zawieszenia broni na Ukrainie. Nie bardzo to widzę - z kim miałby Poroszenko je podpisać? - komentuje Kuczyński. - Nie z Rosjanami, którzy mówią, że nie mają z konfliktem związku, choć oczywiście fakty mówią co innego. Z separatystami? To oznaczałoby uznanie ich jako stronę - nie po myśli Ukrainy. Zostawmy więc tu benefit of the doubt i miejmy nadzieję na jakąś formę porozumienia, ale nie róbmy sobie nadziei. Tymczasem ważniejsze będą nowe sankcje skierowane przeciw Rosji. Do konfliktu rynki się już przyzwyczaiły, sankcje i kontrsankcje mogłyby zmienić obraz sytuacji - i znacznie go utrudnić.

Źródło:
Tematy
Weź udział w promocji i zgarnij premię
Weź udział w promocji i zgarnij premię

Komentarze (13)

dodaj komentarz
~bembzol
Nie powiem, było ciężko, nawet bardzo, wydawało się że to niemożliwe, a jednak... przyzwyczaiłem się do Kuczyńskiego tak jak rynki do konfliktu...
~dawer
czy ten pan raz chociaz trafil z prognoza?
~żart
Ci co "dodrukowują" (dolary,franki,funty,euro,itd...) to "fałszerze" waluty (jak Adolf w czasie II wojny).
~stefanek
Naiwnością (lub skrajną głupotą) jest przeświadczenie, że jeśli stopy spadną z 2,5 % np. do 0,5 % to wszyscy rzucą się na kredyty. Ludzie nie biorą kredytów bo i tak są już pozadłużani (szczególnie hipotecznie). Z kolei przedsiębiorcy patrzą na gospodarkę nie tylko przez pryzmat polskich realiów, ale i nastrojów światowych. A tam Naiwnością (lub skrajną głupotą) jest przeświadczenie, że jeśli stopy spadną z 2,5 % np. do 0,5 % to wszyscy rzucą się na kredyty. Ludzie nie biorą kredytów bo i tak są już pozadłużani (szczególnie hipotecznie). Z kolei przedsiębiorcy patrzą na gospodarkę nie tylko przez pryzmat polskich realiów, ale i nastrojów światowych. A tam - mimo skrajnie niskich stóp - nie tylko nie ma szału, ale nadal wszystko w granicach bliskich recesji. Więc obcięcie stóp w praktyce niczego nie zmieni. Nie tędy droga.
~Lukasz
Jaka ujemna inflacja??? Inflacja realna około 5% rocznie. Popatrzcie na ceny benzyny w 2008 roku i dzisiaj, wzrost 25%.. Politycy kłamią o niskiej inflacji by mieć pretekst do druku pieniądza. Ludzie są systematycznie okradani przez wysoką inflację, ale poziom długu na świecie jest tak duży, że i to nie pomoże. Druk kasy to czysty komunizm.
~wars
W socjaliźmie dodruk trafiał do całęgo narodu . W tej chwili trafia do elit a proletariat biednieje.
~Lukasz odpowiada ~wars
Ciekawe co elity wymyślą jak sztucznie pompowane rynki finansowe runą i będzie długotrwała recesja na świecie.W nieskończoność nie będą mogli drukować.
~Inwestor odpowiada ~Lukasz
wymyślą wojnę
~shalom
Jak to walnie, a walnie na milion procent , to będzie płacz. Ciekaw jestem w jaki sposób zarobią na życie tacy ludzie nic nie robiący tylko gadający o tym co nawet dzieci wiedzą , jak ten pan.
~shalom
Ja to walnie, a walnie na milion procent , to będzie płacz. Ciekaw jestem w jaki sposób zarobią na życie tacy ludzie nic nie robiący tylko gadający o tym co nawet dzieci wiedzą , jak ten pan.

Powiązane: Wojna w Ukrainie

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki