REKLAMA

Jeronimo Martins Polska pod lupą UOKiK. Sieci grozi wysoka kara

2019-09-25 10:42, akt.2019-09-26 09:23
publikacja
2019-09-25 10:42
aktualizacja
2019-09-26 09:23

UOKiK wszczął postępowanie wobec Jeronimo Martins Polska w sprawie nieuczciwego wykorzystywania przewagi kontraktowej. Przedsiębiorcy grozi kara w wysokości 3 proc. rocznych obrotów - poinformował urząd w komunikacie.

/ fot. Zbyszek Kaczmarek / Gazeta Polska / FORUM

Urząd podał, że w czerwcu 2019 roku przeprowadził kontrolę w spółce Jeronimo Martins Polska (JMP). Zdobyte wówczas informacje i dokumenty dały podstawę do postawienia przedsiębiorcy zarzutu "nieuczciwego wykorzystywania przewagi kontraktowej".

"Z zebranych wówczas informacji wynika, że JMP w relacjach z dostawcami, w szczególności owoców i warzyw, uzyskuje dwa typy rabatów. Pierwszy z nich jest procentowo określony w umowie i jest stosowany po przekroczeniu ustalonej wcześniej wartości obrotu (sprzedaży do Biedronki)" - podano w komunikacie.

"Zastrzeżenia urzędu wzbudza drugi z rabatów. Po pierwsze dostawcy Biedronki nie znają jego wysokości, a po drugie są o nim informowani na koniec miesiąca, po zrealizowaniu dostaw. W przypadku nieudzielenia tego rabatu dostawcy grozi kara umowna" - dodano.

W komunikacie podano, że kara za nieuczciwe wykorzystywanie przewagi kontraktowej może wynieść do 3 proc. rocznego obrotu przedsiębiorcy, czyli nawet 1,5 mld zł.

Zdaniem UOKiK praktyka właściciela sklepów Biedronka może stanowić "naruszenie dobrych obyczajów i wykorzystywanie słabszej strony umowy".

"Jeronimo Martins Polska ma silniejszą pozycję negocjacyjną i podejrzewamy, że wykorzystuje ją w nieuczciwy sposób. W efekcie tych działań dostawca produktów spożywczych, głównie owoców i warzyw, nie ma pewności, czy będzie musiał udzielić dodatkowego rabatu, ani jak duży on będzie. Tym samym zawierając umowę, nie wie, ile będzie mógł zarobić" - poinformował prezes UOKiK Marek Niechciał.

"W pełni współpracujemy z UOKiK, by jak najszybciej wyjaśnić wątpliwości Urzędu. Szczegółów toczącego się postępowania nie komentujemy. Jednocześnie zapewniamy, że rozwijając relacje z partnerami  handlowymi, JMP zawsze ściśle przestrzega przepisów polskiego prawa" - poinformowało nas biuro prasowe Biedronki.

(PAP Biznes)

sar/ ana/

Źródło:PAP Biznes
Tematy
Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Komentarze (7)

dodaj komentarz
pedrosss
i co deficytu budżetowego nie będzie :-) jakby to był Wall Mart to nie byłoby tematu
iluminat
Biedrońń to syf nad syfami i dziwię się ludziom ,że kupują latem tam warzywa i owoce. Tylko rynek / targ , czy jak tam zwał i u naszego ROLNIKA ze straganu - durne polaczki !
degrengolada
w innych sieciarz by się wstydzili wystawić nieświeży na "oko" towar. A jednak w biedronce potrafią wyrzucić owoce na które aż przykro się patrzy i udają że wszystko jest ok, bo może klient nie zauważy; kupi i zje. Byle sprzedać i do przodu.
analitykxx
To że towar z Biedronki jest bardzo niskiej jakości to chyba każdy wie, a znawco inwestorze sprawdź ceny w Biedronce, na chwilę obecną jest najdroższym sklepem !! miejmy nadzieję że zamkną ten badziew. A co do dostawców to sami jelenie, nie ma co ich żałować bo sami się robią .
znawca_inwestor
co ty analytyku mi bajki opowiadasz, dużo droższy jest carrefour czy tesco albo lidl, Obecnie Biedronka i auchan to najtańsze sklepy, a jesli chodzi o wysoką jakość to nic nie ma za darmo - albo cena albo jakość.
znawca_inwestor
To nagroda za uczciwe płacenie podatków w Polsce. Dobrze pis-y zarżnijcie biedronkę, będziemy mieli same drogie carrefoury i żabki
karbinadel
"Po pierwsze dostawcy Biedronki nie znają jego wysokości, a po drugie są o nim informowani na koniec miesiąca, po zrealizowaniu dostaw" - to trzeba być mocno zdesperowanym, żeby sprzedawać na takich warunkach. Nic dziwnego, że w Biedronie warzywa i owoce to najgorszy szajs

Powiązane

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki