- Korzystając z faktu, że Polacy emigrują, wprowadzamy nasze produkty na nowe rynki i jeździmy za Polakami - mówi Maciej Herman z Wedel Lotte. Dodaje, że przeciętny Polak zjada 5 kg czekolady rocznie. Zazwyczaj sięgamy po klasykę - czekoladę mleczną, gorzką lub z nadzieniem truskawkowym.


Azjaci na przykład wolą bardziej wyszukane smaki - creme brulee czy tiramisu, w dodatku w dużych rozmiarach. Przedstawiciel najstarszej w Polsce fabryki czekolady nie chciał zdradzić jednak, jak powstaje ptasie mleczko - flagowy produkt marki, którego receptura objęta jest ścisłą tajemnicą.
- Jesteśmy obecni w ponad 50 krajach na świecie, korzystamy częściowo z tego, że wielu Polaków żyje na emigracji. Jak wielu polskich producentów jedziemy za Polakami, ale też coraz więcej zagranicznych konsumentów kupuje nasze produkty. Bliskie są nam kierunki europejskie, zwłaszcza Europy Wschodniej. Z racji właściciela azjatyckiego, rynki dalekiej Azji, Japonia, Chiny, Wietnam też są dla nas bardzo ciekawe. Największym powodzeniem w Azji cieszą się nasze czekolady. Nie ma takiej tradycji jedzenia czekolady, jak w Polsce. W Polsce najbardziej popularne smaki to czekolada gorzka, mleczna i truskawkowa, w Azji natomiast są to czekolady duże; prawie 300 g, takie jak tiramisu, panna cotta, creme brulee. Obecnie niewielka część naszego biznesu to eksport, który stanowi lekko poniżej 10 proc. W ciągu kilku lat chcemy znacząco zwiększyć ten udział – mówi Maciej Herman, dyrektor sprzedaży i marketingu, Lotte Wedel.
Zdaniem eksperta Polska stała się rynkiem dojrzałym, na którym od kilku lat konsumpcja jest na niezmienionym poziomie - W tym roku mieliśmy 2 procentowy wzrost, ale w zeszłym roku rynek spadł o 2 procent. Spożywamy około 5 kg czekolady na przeciętnego Polaka rocznie. Jesteśmy na średnim poziomie. Słowacja, Czechy i Litwa to podobne wartości, ale w Wielkiej Brytanii czy USA lub krajach skandynawskich to prawie dwa razy tyle. Polacy kupują coraz więcej produktów dobrej jakości - mówi Maciej Herman.
Firma jest w ciekawym momencie, bo rozpoczęła właśnie rozbudowę fabryki przy ul. Zamojskiego w Warszawie, po raz pierwszy od 80 lat budynek zostanie rozbudowany. Wydłużony zostanie budynek fabryczny, powstanie magazyn wysokiego składowania oraz centralna pakownia. Wszystko po to, by mogły tam powstać nowe linie produkcyjne dzięki, których powstaną nowe produkty. Przed świętami firma planuje także wypuścić nowy produkt, dekorowaną pralinę.
Anna Drozd

























































