Nie należy bowiem oczekiwać, aby już dziś ten desperacki atak podaży się skończył. Gdyby tak się stało, to byłoby to co najmniej dziwne, gdyż sprzedanych w trakcie ostatnich dwóch sesji akcji można by było pozbyć się przy znacznie mniejszej przecenie, nieznacznie rozciągając tę operację w czasie.
Analiza techniczna nie pokazuje żadnych sygnałów przemawiających za kupnem walorów CSS. Przebiegająca tuż nad 11 zł dolna linia kanału spadkowego, z którego spółka wybiła się przed dwoma sesjami, broniła się przed spadkami przez ostatnie dwa miesiące. Z drugiej strony, podaż była mobilizowana przez linię trendu spadkowego niższego rzędu, znajdującą się 1 zł wyżej. Teraz już obie linie stanowią opór. Biorąc pod uwagę wysokość wcześniejszego kanału spadkowego (10 zł), w średnim terminie spółka powinna kontynuować przecenę. Na razie zrealizowała prawie połowę możliwych spadków.
Grzegorz Uraziński



























































