Nie jestem złośliwa pisząc o sekcie wirtualnych realitów. Jest to sekta hazardzistów. To że ciebie nie ruszyła taka zwała jak obsunięcie się w porównywanych kwartałach, które ci dałam, o tym świadczy.
To wszystko co piszesz jest wyznaniem wiary a nie analizą. Tacy w okresie letnim chodzą po domach, wczasowiskach i nawracają. I też powołują się na "dowody" czy "konkrety", a nawet święte księgi. Fajne to, ale lepiej mieć jednak dystans.
Im szybciej zrozumiesz, że jesteś uzależnionym hazardzistą i poddasz terapii tym lepiej dla ciebie. Typowy hazardzista też twierdzi "poczekaj aż kupię kolejny los na loterii i wygram". Tragedią jest to że coś w końcu wygra i gra dalej.