Witaj :-)
W takim razie wszyscy inwestujący w i3D i podobne spółki to hazardziści :-) A co powiesz o tych, co wyłożyli kasę np. na taki Mabion? :-)
Ogólnie to inwestowanie w spółki na wczesnym etapie rozwoju polega na przekonaniu się do czyjejś wizji. Właścieli jednocześnie zarządzających spółką miałem okazję poznać i rozmawiać z nimi, podobnie jak z innymi znaczącymi akcjonariuszami. Giełda jest tylko platformą transakcyjną. A Ty ich poznałaś/poznałeś?
Jeśli nie dostrzegasz rozowju i3D, to już Twój problem. Moim skromnym zdaniem po prostu nie potrafisz lub nie chcesz dostrzec tego rozwoju (żeby nie powiedzieć, że znów manipulujesz). Wg mnie o rozwoju i3D świadczą:
1) Wysoka dynamika przychodów. Słabszy 2012 r. specjalnienie tego zmienia, o ile patrzy się na trend długoterminowy, włącznie z biężacym rokiem. Na wczesnym etapie rozwoju i przy dużej zmienności różnych parametrów biznesu zyski mogą być mało stabilne.
2) Zlecenia o istotnej wartości pojawiające się coraz bardziej systematycznie.
3) Opracowanie własnego softu - Quazara, bo wcześniej stosowane programy innych producentów w wielu sytuacjach i zastosowaniach nie sprawdzały się.
4) Opracowywanie, wdrażanie czy dalej włączanie do oferty coraz to nowych, standardowych produktów - InterEdu, eFizjologia, Wirtualne Lustro, iWar.
5) Pozyskiwanie coraz to nowych partnerów do współpracy - J. Shaw, Alwasaet, czy ostatnio chińczycy.
6) Otrzymywanie nagród za rozwiązania, przede wszystkim na międzynarodowym Laval Virtual.
6) Zastosowanie w aplikacji użytkowej w przemyśle rękawic - podobno jako pierwsi na świecie - Becker Warkop.
Jak zwykle miło się z Tobą rozmawia. Jak zwykle uzasadniasz rzeczowo swoje tezy i opinie, hehe :-) Inni też już się do tego przywyczaili :-)