Zgadzam się że wszyscy inwestujący na rynku publicznym w I3D i podobne spółki to hazardziści. Czasami mówi się o nich leszcze. Wyłączam z tego oczywiście tych co dopuszczają się manipulacji i na tym zarabiają. Czy tacy są przy I3D to nie wiem. Hazardzistów nie brakuje w kasynach, są też tacy co kupują właśnie takie spółki. Póki hazard jest formą rozrywki na którą kogoś stać to w porządku. Jednak jak zaczyna się wierzyć w model biznesowy oparty na hazardzie to wtedy jest chore.
Tu nie o to chodzi czy I3D się rozwija tylko jako rodzaju jest to rozwój. W sensie biznesowym jest bowiem regres, czyli rozwój wstecz, w najlepszym wypadku od ściany do ściany. Ta lista co ją spisałeś wygląda imponująco ale nie od strony biznesowej! To jest jak wyznanie wiary, jak to pisałam kościół czy sekta wirtualnych realitów.