Mylisz się. Nie możemy się dogadać z zupełnie innego względu. Ty nie używasz rzeczowych argumentów i manipulujesz - dlatego. A tu wcale nie chodzi o dogadanie się, tylko o konsturktywną dyskusję i wymianę poglądów. Poglądów i opinii, które zawsze warto umieć RZECZOWO uzasadnić. A Ty tego nie czynisz. I fakt, że mam większą skłonność do ryzyka niczego nie zmienia, co więcej, powinnaś szanować moje podejście i starać się je zrozumieć. Ale zmiast tego próbujesz nieporadnie i w żenujący sposób dyskredytować moje uzasadnienia, jak choćby ostatnio listę argmumentow uzasadniających rozwój, nazywając ją wyznaniem wiary i w kontrze przedstwawiając porównanie I kwartałów bieżącego i poprzedniego roku, co miałoby niby świadczyć, że rozwoju nie ma i sugerować, że ten roku może być słaby. I nawet nie potrafiłaś wytłumaczyć, jaki okres do analizy byłby odpowiedni dla i3D, zamiast tego w dziecinny sposób odesłałś mnie do książek (wg mnie w ogóle nie zrozumiałaś sensu tamtego akapitu). A jak tylko czegoś nie umiesz uzasadnić, to nazywasz mnie hazardzistą i piszesz bzdety o wierze i kościele. Wybacz, ale w ten sposób nie da się "dogadać". Nie mój poziom. Nie mam zamiaru dalej dawać się wciągać w tę prowokację. Bełkoczesz i manipulujesz, w żałosny sposób próbujesz mnie dystredytować, a nawet obrażać. Poza tym nie myślisz i nie masz wiedzy lub udajesz, że tak jest. Do tego te bezsensowne porównania i powiedzenia - niby czemu mają służyć?
To tyle.
Jak pisałem - wstrzymaj się z jakimkolwiek kolejnym wpisem przynajmniej do końca roku, bo coraz bardziej się kompromitujesz, co już ktoś tu o Tobie napisał.