Znów same ogólniki bez uzasadnienia... Tu już się staje męczące...
Co konkretnie wyglądało lepiej jak spółka wchodziła na giełdę?
Co masz na myśli pisząc o "wysypaniu". Również konkretnie proszę.
O jakim pokurczu piszesz? Do niedawna postrzegałaś ją jako globalną korpoację... Mam wrażenie, że Ty nadal nie rozumiesz, o jakiej spółce piszesz.