Wydarzeniem dnia jest dzisiejsza wypowiedź szefa Fed-u – Ben Bernanke ostrzegł przed dalszą deprecjacją dolara, co od razu przełożyło się na zdecydowany spadek kursu EUR/USD. W rezultacie o prawie 1,5 dolara na baryłce potaniała także ropa naftowa, co zmniejszyło obawy o negatywny wpływ galopujących cen paliw na zachowanie konsumentów.
Giełdowi inwestorzy pozytywnie przyjęli też zapowiedzi płynące z koncernu General Motors, który zamierza zmniejszyć zatrudnienie, ograniczyć produkcję oraz wprowadzić na rynek więcej oszczędnych pojazdów, zastępując nimi paliwożerne półciężarówki. Pod wpływem ujawnienia tych planów kurs GM poszedł w górę o 1,5%.
Jednak na giełdowych indeksach nadal ciążą spółki z sektora finansowego, ponieważ coraz więcej mówi się o coraz większych stratach w bankach inwestycyjnych. Głównym negatywnym bohaterem pozostaje Lehman Brothers, którego akcje tanieją o prawie 3%.
W rezultacie po niecałej godzinie handlu Dow Jones zyskiwał skromne 0,1%, osiągając wartość 12.519 pkt. Indeks S&P500 rósł o 0,3%, notując wynik 1.390 pkt. Pozbawiony w swoim składzie dużych banków Nasdaq radził sobie zdecydowanie lepiej, zwyżkując o prawie 0,6%.
K.K.






























































