Dzisiaj notowania „czarnego złota” po raz pierwszy od 5. maja znalazły się poniżej poziomu 120$ za baryłkę. Tańsza ropa może co prawda szkodzić koncernom naftowym, ale oznacza ulgę dla całej gospodarki. Niższe ceny paliw to mniejsze koszty przedsiębiorstw, wyższe wydatki konsumentów oraz słabsza presja inflacyjna.
Pozytywnie zaskoczył też indeks ISM dla sektora usług, który w lipcu wzrósł o 1,3 pkt., osiągając wartość 49,5 pkt. Tymczasem prognozy analityków mówiły o wyniku rzędu 48 pkt. Mimo że raport ISM pokazał wolniejszy niż miesiąc wcześniej spadek zatrudnienia oraz wolniejszy wzrost cen, to indeks ten nadal wskazuje na niewielki regres w sektorze wytwarzającym przeszło 70% PKB Stanów Zjednoczonych.
Giełdowi inwestorzy dobrze przyjęli też wyniki kwartalne koncernu Procter & Gamble, którego zysk netto wzrósł o 33%. Ponadto spółka nieznacznie podwyższyła prognozę wyników finansowych na kolejny kwartał, dzięki czemu akcje Procter & Gamble drozeją o 1,6%.
Po czterdziestu minutach handlu Dow Jones zyskiwał już 1,4%, osiągając wartość 11.447 pkt. Indeks S&P500 rósł o 1,4%, notując wynik 1.266 pkt. Nasdaq zwyżkował o 1,5%, dochodząc do poziomu 2.319 pkt.
K.K.





























































