Notowania głównych indeksów giełdowych pozostawały w pobliżu granicy zysków i strat. Dow Jones Industrial Average spadł na początku czwartkowej sesji o 0,1% do 8170 punktów. Nasdaq Composite zyskał 0,35%, wspinając się na poziom 1753 punktów. Z kolei Standard & Poor’s 500 zarobił 0,27%, utrzymując się na poziomie 882 punktów. W indeksie DJIA dużą rolę odegrał wzrost ceny akcji producenta aluminium o 2,9%. Firma ta ogłosiła po zakończeniu wczorajszej sesji swoje wyniki finansowe. Poniesiona strata była niższa od oczekiwanej, co pomogło inwestorom uwierzyć w to, że następne dane ze spółek również nie przyniosą rozczarowań.
Informacje z Alcoa stanowiły symboliczny początek okresu publikacji wyników finansowych. Miniony kwartał najprawdopodobniej był już ósmym z rzędu zakończonym malejącym zyskiem spółek z indeksu S&P 500. Spodziewa się, że ostatnie 3 miesiące przyniosły spadek zysku o kolejne 36%. W porównaniu z poprzednim rokiem straciły wszystkie sektory, żaden nie wymknął się z objęć kryzysu.
Ceny ropy naftowej, które spadały podczas każdej z ostatnich sześciu sesji wraz z obawami o słabnący popyt, ograniczany przez niepewną sytuację gospodarczą, i umacniającym się dolarem, tym razem w końcu przełamały negatywny trend. Niewielka część strat została odrobiona, dzisiejszy wzrost wyniósł 73 centy, dając w Nowym Jorku cenę za baryłkę w wysokości 60,87 dolarów.
Wśród opublikowanych w czwartek danych makroekonomicznych, liczba nowo zwolnionych pracowników, którzy złożyli wniosek o przyznanie zasiłku dla bezrobotnych spadła w zezłym tygodniu o 52 000 do 565 000. Według Departamentu Pracy polepszenie sie sytuacji ma jednak związek z przyczynami technicznymi. Zwolnienia w przemyśle motoryzacyjnym nastąpiły wcześniej niż zwykle, poprzez restrukturyzację General Motors.
TW































































