Oczy uczestników rynku walutowego będą dziś ponownie zwrócone na szefa Fed-u. Ben Bernanke będzie drugi dzień odpowiadał przed komisją finansów amerykańskiego Kongresu. Najpewniej podobnie jak wczoraj powtórzy on, że inflacja pozostaje głównym zmartwieniem amerykańskiego banku centralnego. Dlatego też inwestorzy będą ze szczególną uwagą słuchać, jakie są poglądy szefa Fed-u na gospodarkę, inflację, a przede wszystkim na sytuację w sektorze nieruchomości.
Jeszcze kilka dni temu rynek bardzo nisko oceniał prawdopodobieństwo obniżki stóp procentowych jeszcze w tym roku. Jednak teraz możliwość realizacji takiego scenariusza jest dużo wyższa” - powiedział Reutersowi Kevin Grice, analityk z American Express Bank. Obniżka stóp procentowych w USA w czasie, kiedy banki centralne na całym świecie podnoszą cenę pieniądza, oznaczać będzie dalsze osłabianie się dolara, ponieważ amerykańskie papiery dłużne będą coraz niżej oprocentowane.
O godzinie 15:00 na rynku walutowym jedno euro wyceniano na 1,3827 dolara, po wzroście o 0,17% Wartość amerykańskiej waluty pozostaje w pobliżu wczorajszego minimum na poziomie 1, 3833. Euro umacnia się o 0,34% w stosunku do jena, osiągając poziom 168,76. Japońska waluta traci też względem dolara, notując kurs 122,02.
Słabość jena tłumaczy się zwiększonym zainteresowaniem inwestorów strategią carry trade. W tego typu transakcjach pożycza się niskooprocentowanego jena, a następnie zamienia się go na wyżej oprocentowane waluty lub inwestuje na rynkach akcji. Realizacji tej strategii sprzyjają rosnące ceny akcji na giełdach w Azji i w Europie.
Dalsze zmiany kursów walut mogą dziś zależeć od publikacji danych ekonomicznych w USA. O godzinie 16:00 pojawią się dane o wskaźnikach wyprzedających koniunktury, a o 18:00 filadelfijski FED ogłosi swój indeks aktywności ekonomicznej w lipcu.
K.K.






























































