WIG20 po raz trzeci w tym tygodniu zakończył sesję spadkami przewyższającymi 4 proc. Skalę przeceny na GPW świetnie oddaje fakt, że na dzisiejszej sesji przeszło setka spółek "poprawiła" roczne minima.


Piątek nie przyniósł znaczących zmian w giełdowych nastrojach. Na rynkach akcji kontynuowano gwałtowną przecenę. Indeksy w Paryżu, Mediolanie i Frankfurcie traciły dziś ponad 3 proc., od ponad 2-proc. spadków rozpoczęli dzień również Amerykanie. Co ciekawe tym razem w dół szło także złoto, zazwyczaj odwrotnie skorelowane z akcjami.
Polska giełda ponownie udowodniła, że do światowych problemów zawsze potrafi dołożyć coś od siebie. I o ile główne indeksy w Europie raczej nie traciły więcej niż 4 proc., WIG20 zakończył dzień 4,4 proc. Warto podkreślić, że była to trzecia w tym tygodniu sesja ze spadkiem o ponad 4 proc. W sumie przez miniony tydzień WIG20 stracił aż 15,3 proc. i był to trzeci najgorszy tydzień w 26-letniej historii tego indeksu.
Od wczorajszej sesji dzisiejszą odróżniało to, że w indeksie WIG20 - mimo mocnych spadków - pojawiło się trochę zieleni. Ponad kreską notowania zakończyły akcje PGNiG (+1,3 proc.) i JSW (+3,2 proc.). Na akcjach tej ostatniej spółek inwestorzy doświadczyli pełnej palety emocji, od gwałtownych spadków, do przeszło 10-proc. wzrostów. Wyglądało to raczej na spółkę z NewConnect, niż notowania blue chipa.
Aż 18 z 20 spółek flagowego indeksu GPW zanotowało jednak spadki. Najwięcej - aż 13,2 proc. - stracił Alior, który pokazał wyższą od oczekiwań stratę netto z czwarty kwartał 2019 r. Ponad 8-proc. spadki zanotowały też akcje CCC, PGE oraz mBanku. Niewiele do tej granicy brakło KGHM-owi, który odwróci część odpisów na amerykańskie kopalnie.

Dzisiejsze spadki to jednak nie tylko blue chipy. WIG stracił 4 proc., sWIG 3,3 proc., mWIG zaś 2,8 proc. Uwagę zwracały obroty, które wyniosły blisko 2 mld zł. To wynik zdecydowanie powyżej średniej. Dzisiejsza sesja była jedną z najaktywniejszych pod względem handlu w ostatnich latach. Zazwyczaj takie obroty obserwujemy przy okazji wygasania kontraktów, dziś jednak takiego "wsparcia" nie było. Tak mocne obroty jeszcze uważniej każą spojrzeć na skalę dzisiejszych spadków.
Na szerokim rynku wciąż drożał Cormay (+18,7 proc.), czyli spółka, która wczoraj ogłosiła zamiar dystrybuowania w Polsce testów na obecność koronawirusa. Inna "koronawirusowe" spółki radziły sobie jednak w kratkę: Mercator zyskał 4,8 proc., Harper zaś dla przykładu stracił 15,9 proc.
W sumie na szerokim rynku zdecydowanie przeważały jednak spadki. Najbardziej dobitnie świadczy o tym statystyka minimów. Na dzisiejszej sesji aż 103 spółki były notowane na co najmniej rocznych minimach. To bardzo rzadki widok. Szczególnie że formalnie wciąż nie jesteśmy w okresie bessy. Dla porównania roczne maksima poprawiały ledwie 4 spółki.
Adam Torchała



























































