REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Deweloperzy nie bawią już się w świstaka

2008-11-21 12:23
publikacja
2008-11-21 12:23
Dodaj Bankier.pl w Google
Weekend w Spa, wycieczka na Bali dla dwojga, rodzinny samochód dla mieszkańców przedmieść... lista bonusów, którymi deweloperzy namawiali do kupna mieszkania przez ostatni rok jest długa, jak lista życzeń do św. Mikołaja. Dziś jednak w całej swojej rozciągłości ląduje ona w koszu, a działy marketingu i PR deweloperów dwoją się i troją żeby wymyśleć strategię komunikacyjną z ceną w roli głównej.  Jeden z deweloperów w swojej kampanii postanowił nawet pośmiać się mody na prezenty. Pękła bańka...

Do każdego domu moglibyśmy dorzucić psa Chihuahua, audiencję u Baraka Obamy albo latający spodek, lepiej jednak jak damy dobrą cenę i skończymy mamić cudami – takim przesłaniem, postanowił zareklamować jedną ze swoich inwestycji katowicki deweloper MK Inwestycje. Kampania prasowa i internetowa dewelopera połączona jest z promocją „3 na 3 po 3333” obniżającą ceny m2 domów na Osiedlu Zagajnik, położonym w Katowicach-Zarzeczu.

- Naszą akcją chcemy pokazać jak absurdalne stało się dodawanie przy zakupie domu lub mieszkania prezentów, które w gruncie rzeczy wcale nie przekonywały do zakupu nieruchomości.  Z drugiej strony chcemy zwrócić uwagę klientów na najważniejsze czynniki, o których zapomniano w natłoku promocji, a które powinny decydować o zakupie, czyli wysoka jakość inwestycji i rozsądna, nieprzeszacowana cena nieruchomości – tłumaczy Monika Śleziońska, dyrektor ds. marketingu i sprzedaży.

Przygotowana przez MK Inwestycje kampania zdaje się mówić głośno o tym, o czym w branży nieruchomości wszyscy widzą od dawna, że czas zacząć sprzedawać nieruchomości, a nie bonusy. – Przez ostatnie parę sezonów panowało przekonanie, że strategia obniżania cen jest złą strategią i lepiej dodać do oferty jakiś bonus – samochód, sprzęt HI-Fi, cokolwiek,  zachowując przy tym cenę. To spowodowało, że w pewnym momencie na rynku, bardziej od samych inwestycji zaczęły liczyć się opakowania, bonusy i prezenty, które miały uatrakcyjniać nieruchomości. Zapominając całkowicie o dobrze wyedukowanym kliencie, który jest odporny na tego typu działania – ocenia Monika Śleziońska. Teraz ten trend się stopniowo odwraca – dodaje.

Bonusowy boom sprawił, że dziś wielu deweloperów przestaje zawijać nieruchomości w sreberka i pokazuje je takimi, jakimi one są, bez dodatków, skupiając się na tym, co interesuje nabywców najbardziej, czyli cenie, jakości, wykonaniu i lokalizacji inwestycji. I jak oceniają specjaliści od promocji taka sytuacja będzie się utrzymywała przez najbliższe miesiące.

– Wielu deweloperów w swojej komunikacji doszło do takiego etapu, że przestało całkowicie mówić o swoich inwestycjach, ich jakości czy cenie, która stała się pilnie strzeżoną tajemnicą poliszynela. Paradoksalnie jak grzyby po deszczu pojawiały się reklamy inwestycji, na których widzieliśmy samochody, karaibskie palmy czy sprzęt AGD, przesłaniając całkowicie oferowany produkt. Wszystko bardziej przypominało promocje w supermarkecie niż na rynku nieruchomości. Teraz sytuacja jest odwrotna. Dzisiaj najwartościowszy komunikat to ten, który wprost mówi o tym ile zapłacimy za m2 oraz czy uzyskamy od dewelopera pomoc w finansowaniu, bez mydlenia oczu bonusami – ocenia Tomasz Pietrzak, dyrektor agencji PR Guarana Communications.





/ PR Guarana Communications -->
Źródło:
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Akcje tej spółki spadły o 70 proc. od szczytu. Nie zanosi się na poprawę
Tematy

Komentarze (5)

dodaj komentarz
~Krzysiek
Zapominasz, ze 8% to w skali roku i jeszcze ten złodziejski podatek Belki, który miał zlikwidować Kaczor Donald. Za to rozliczę go przy wyborach. Sam tez mam parę stówek na lokacie. Tak czy siak masz rację lepiej ładować teraz kasę w rekordowo oprocentowane lokaty . Odsetki rekordowo wysokie + ceny nieruchomości w dół tak trzymać.Zapominasz, ze 8% to w skali roku i jeszcze ten złodziejski podatek Belki, który miał zlikwidować Kaczor Donald. Za to rozliczę go przy wyborach. Sam tez mam parę stówek na lokacie. Tak czy siak masz rację lepiej ładować teraz kasę w rekordowo oprocentowane lokaty . Odsetki rekordowo wysokie + ceny nieruchomości w dół tak trzymać. :-)))))))))

Mam nadzieje, że nasz WIELKI PREZYDENT w końcu podpisze gwarancje na 50000 euro.
~tttoni
i tak sie nie ma co oszukiwac nie bedzie kredytow deweloperzy kucna i to bardzo ,90 procent ludzi n ie jest stac na mieszkania ,domy i co z tego ze mieszkania stanialy powiedzmy o 10 procent jak ktos nie ma 400 kawalkow to tez nie 360 i kolo sie zamyka,biznes teraz bedzie n a wynajmowaniu lokali.
~dokładnie tak
Już co najmniej od roku należalo się wstrzymać z wszelkimi kredytami, akcjami i innymi korupcjogennymi instrumentami dojenia biednych przez bogatych.
A kupowanie teraz mieszkania na kreyt to faktycznie szczyt głupoty.
~Tata
...a do tego czasu, co miesiąc 8% od moich 200 tyś z lokatki :) (czyli dla mniej kumatych jakies 1100 xtra co miesiąc). Po co szarpać się teraz z kredytem???? Trzeba mieć nierówno pod sufitem!
~Tata
Pooooooczekam... Jeszcze dosyć długo - trzy, może osiem miesięcy. Wtedy deweloperom już całkiem rury zmiękną i spuszczą się w gacie ze strachu przed wypadnięciem z biznesu. Wtedy będzie na prawdę tanio!

Powiązane: Nieruchomości

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki