Fabryka polskich samochodów elektrycznych Izera ma powstać w woj. śląskim, w Jaworznie – poinformowała we wtorek spółka ElectroMobility Poland. Produkcja ma ruszyć w 2024 r.


We wtorek minister klimatu i środowiska Michał Kurtyka, przedstawiciele ElectroMobility Poland, Katowickiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej (KSSE), urzędu marszałkowskiego woj. śląskiego, samorządu Jaworzna i Lasów Państwowych podpisali w Katowicach "Memorandum o współpracy przy przygotowaniu terenu pod budowę pierwszej w Polsce fabryki samochodów elektrycznych".
Premiera polskiej marki samochodów elektrycznych Izera odbyła się w końcu lipca br. Firma ElectroMobility Poland (EMP) przedstawiła oficjalnie dwa prototypy polskich samochodów elektrycznych (w wersji SUV i hatchback). Prezes ElectroMobility Poland Piotr Zaremba zapowiedział wówczas, że pierwsze Izery zjadą z taśmy produkcyjnej w III kw. kwartale 2023 r. Wcześniej – na przełomie II i III kw. 2021 r. miała powstać fabryka.
We wtorek spółka ElectroMobility Poland poinformowała, że spośród 30 analizowanych przez firmę lokalizacji przyszłej fabryki najlepszą okazało się niespełna 90-tys. Jaworzno w woj. śląskim (w ostatnim etapie analiz rozpatrywano jeszcze Rudę Śląską). "Ten wybór i finansowe wsparcie rządowe dla projektu umożliwi rozpoczęcie inwestycji już jesienią 2021 r." – podała we wtorek spółka.
Lokalizacja w Jaworznie daje szansę na prace w harmonogramie
Pod kątem lokalizacji zakładu ElectroMobility Poland, we współpracy z Polską Agencją Inwestycji i Handlu oraz firmą doradczą, sprawdzała m.in. dostęp do mediów, infrastruktury drogowej, ukształtowanie i sposób użytkowania terenu oraz kwestie prawne związane z własnością gruntów. Ważna była możliwość zbudowania fabryki, odpowiedniego zalecza logistycznego oraz parku dostawców. Lokalizacja fabryki polskich samochodów elektrycznych w Jaworznie jako jedyna daje szansę zmieszczenia się w harmonogramie – wyjaśnił prezes ElectroMobility Poland Piotr Zaremba.

Zaremba zastrzegł, że zdaniem EMP czasowe okno możliwości uruchomienia nowej marki nie będzie trwało długo. "Musimy ten projekt zakończyć w okolicach 2023-24. Im szybciej, tym lepiej, dlatego że (...) wtedy po raz pierwszy samochody elektryczne zaczną być traktowane jako alternatywa dla posiadania samochodów spalinowych, bo wtedy koszt posiadania elektryka będzie zbliżał się lub będzie bardziej atrakcyjny od posiadania samochodu spalinowego" - wyjaśnił Zaremba.
"I my w 2024 r. na ten rynek musimy wejść z nowym produktem” – podkreślił. „Musimy teraz bardzo ciężko na rzecz tego pracować” – zaznaczył.
Na Śląsku nie ma prostych lokalizacji
Prezes EMP wyliczał, że z tej perspektywy Jaworzno ma wszystkie atuty woj. śląskiego: bardzo dobrą bazę dostawców (w przyszłości w zasadzie każdy komponent dla Izery mógłby być produkowany w regionie), bardzo dobrą bazę naukowo-techniczną oraz bardzo dobrych pracowników, znających kulturę motoryzacyjną.
„Są też powody specyficzne dla Jaworzna: teren, na którym będziemy budowali fabrykę, to jest duża działka: 118 ha. Ważne jest, że obok jest też teren dla naszych dostawców, a to niezwykle ważne, aby kluczowi dostawcy byli blisko fabryki. To jest też miejsce, gdzie w dniu uruchomienia produkcji będą wszystkie dostępne media: gaz, energia elektryczna; potrzebujemy m.in. 30 megawatów energii elektrycznej” – mówił Zaremba.
„To też jest bardzo dobry klimat, który udało się wokół tego miejsca stworzyć: władze samorządowe, władze regionalne, KSSE, instytucje państwowe zaangażowały się, aby ta fabryka powstała w Jaworznie” – podkreślił szef EMP. Wskazał też na dobry dostęp do sieci drogowej i kontenerowej, a także odpowiednie zapisy w miejscowych dokumentach zagospodarowania.
„Oczywiście na Śląsku nie ma prostych lokalizacji. Śląsk to jest bardzo dobre miejsce do inwestycji, ale dużych lokalizacji, jakich potrzebujemy, nie ma wiele. Ten teren też będzie wymagał przygotowań” – zastrzegł prezes EMP. Dodał, że szczegóły procesu inwestycyjnego są m.in. przedmiotem wtorkowego memorandum, którego cała treść nie jest obecnie ujawniana.
„Ten mechanizm będzie kilkuetapowy: w pierwszym okresie ten teren zostanie wniesiony do KSSE, aby mógł zostać przygotowany pod inwestycję, jest trochę potrzebnych prac przygotowawczych i dopiero wtedy ten teren zostanie przejęty na drodze przetargu przez EMP" - sygnalizował Zaremba. "Harmonogram zakłada wbicie łopaty w III kw. 2021 r.” – dodał.
Prezes KSSE Janusz Michałek przyznał, że harmonogram prac jest "dość mocno napięty". „Dlatego my, jako KSSE, wyposażeni nie tylko w administracyjne, prawne, ale też finansowe, włączamy się jako podmiot prawa handlowego i w pomoc w przygotowaniu tego terenu pod względem inwestycji – w uzbrojeniu, w koordynacji z organizacjami jak Tauron, jak Gaz-System. Jesteśmy w stanie bardzo szybko uruchomić ten teren pod względem inwestycyjnym” – zapewnił szef Strefy.
We wtorek prezes Michałek przekazał prezesowi Zarembie decyzję o wsparciu przez KSSE spółki EMP, opatrzoną numerem 100. Przypomniał, że 24 lata temu gliwicki Opel otrzymał decyzję nr 1, a także że robocza nazwa prototypu polskiego samochodu elektrycznego nosiła oznaczenie T100.
Prezydent Jaworzna Paweł Silbert mówił, że wybrana lokalizacja została wskazana przed laty w dokumentach planistycznych, jako potencjalne miejsce w regionie, które daje szansę na umieszczenie dużych inwestycji – „z uwagi na praktycznie jednego władającego terenem, na jego usytuowanie w pobliżu linii komunikacyjnych, (…) ale również z uwarunkowaniami środowiskowymi, fizjograficznymi, które dają szansę, aby dało się z takimi projektami zmierzyć w realnym czasie”.
Odpowiadając na pytanie PAP o skomunikowanie drogowe wskazanej lokalizacji, Silbert zapewnił, że etap uzgadniania wtorkowego memorandum obejmował wiele szczegółowych ustaleń, a na pytania o skomunikowanie terenu udało się odpowiedzieć pozytywnie.
„Mamy zaplanowane takie skomunikowanie tego terenu i kolejnych terenów, które powinny w tym miejscu powstać, które ułatwią dostęp i nie będą +wąskim gardłem+. Niewykluczone, że dzięki temu przedsięwzięciu będziemy mogli te +wąskie gardła likwidować; być może padnie w końcu negatywna argumentacja dotycząca przedłużenia Drogowej Trasy Średnicowej – ona by też otworzyła Jaworzno, Mysłowice z centralną częścią Górnego Śląska” – ocenił.
„Mamy to opracowane pod względem czasowym, opracowujemy to pod względem finansowym; jestem przekonany, że na start fabryki będziemy komunikowani znacznie lepiej, niż obecnie, chociaż dzisiaj też jest bardzo nieźle” – zadeklarował prezydent Jaworzna.
Prezes EMP uznał, że uruchomienie fabryki w Jaworznie będzie miało wpływ na cały region, w tym na Rudę Śląską dlatego, że wywoła efekt przyciągania inwestycji dostawców. „W związku z tym jestem przekonany, że jeżeli tereny w Rudzie Śląskiej będą gotowe, będzie to bardzo dobre miejsce do lokowania dostawców. Między Rudą Śląską, a Jaworznem jest ok. 30 min samochodem, więc to jest cały czas bardzo dobre miejsce z punktu widzenia fabryki, aby tam lokowali się np. dostawcy” – ocenił.
Fabryka w Jaworznie będzie zlokalizowana na terenach należących do Katowickiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej.
Prezes Zaremba deklarował we wtorek, że w związku z koniecznością przeprowadzenia przed rozpoczęciem budowy prac przygotowawczych, produkcja aut rozpocznie się w 2024 r. Pracę dzięki inwestycji ma znaleźć ok. 15 tys. osób: 3 tys. w zakładzie oraz 12 tys. u dostawców i kooperantów.
Jesteśmy na końcowym etapie wyboru platformy dla Izery
Pytany na wtorkowej konferencji prasowej o szczegóły aktualnych prac nad Izerą prezes EMP zadeklarował, że okres jaki upłynął od lipcowej premiery, spółka wykorzystała na negocjacje tzw. protokołów ustaleń z dwoma potencjalnymi dostawcami platformy przyszłych samochodów.
„Mamy dwie platformy, które pozwalają zbudować te samochody, które już widzieliśmy, plus wersję nadwoziową kombi, bo jak mówiliśmy, naszym planem na pierwsze dwa lata są trzy modele samochodów: kombi, hatchback i SUV. Te protokoły ustaleń to są de facto wstępne umowy na pozyskanie licencji platformy, określające bardzo szczegółowo, jakie są warunki transakcji, ale też obowiązki dostawcy platformy wobec EMP w przyszłości” – wskazał Zaremba.
„Czekamy na finalne rozstrzygnięcia dotyczące finansowania dlatego, że ta decyzja, która platforma zostanie wybrana, powinna zostać podjęta nie tylko przez spółkę, ale również przez docelowego inwestora” – zasygnalizował prezes EMP. Nawiązując do wcześniejszych szacunków, że koszt całego przedsięwzięcia wprowadzenia nowej marki to ok. 5 mld zł, w tym budowa fabryki 2 mld zł zaznaczył, że spółka prowadzi techniczne rozmowy nt. możliwego zaangażowania się rządu w projekt.
Zaremba podkreślił, że projekt Izery przyniesie do woj. śląskiego m.in. najnowocześniejsze technologie. „Izera przynosi technologię platformy, która będzie platformą, na jakiej będą budowane samochody elektryczne przyszłości oraz wiedzę i doświadczenia integratora technicznego, który pracuje na co dzień dla najlepszych marek motoryzacyjnych. Platforma i integrator będą służyć nam, ale również dostawcom ze Śląska do projektowania komponentów” – zapewnił.
„Przywieziemy też zamówienia na bardzo konkretne podzespoły do naszego samochodu. Szacujemy, że od 30 do 80 proc. komponentów, w zależności od obszaru samochodu, będzie pochodziło od regionalnych dostawców” – zaznaczył prezes EMP.
Wskazał na istniejący już w regionie potencjał dostawców elementów zewnętrznych: poszyć z tworzyw sztucznych, jak zderzaki, błotniki, spojlery, ale też elementów poszyć stalowych: błotników, drzwi, słupków, progów. Dostawcy z woj. śląskiego mogą też już dziś oferować potrzebne przeszklenia, elementy oświetlenia, wyposażenia wewnętrznego, jak systemy wentylacyjne, klimatyzacyjne, urządzenia obsługi, czy też wyposażenia zewnętrznego, jak klamki.
„Jeśli chodzi o układ jezdny, na początku na pewno będziemy chcieli kupować ze Śląska układy hamulcowe i zawieszenia. Natomiast trzymamy też kciuki za KSSE w dążeniach, by lokalizować kolejne inwestycje, np. bateryjne, bo to spowoduje, że z 30 proc. początkowych, lądujemy na 80 proc.” – wskazał Zaremba.
Powtórzył też wcześniejsze zapewnienia, że podstawowym założeniem projektu Izery jest zbudowanie samochodów dostępnych dla kieszeni polskiego kierowcy. „Ta technologia tanieje. My, wchodząc w 2024 r. na rynek zaproponujemy samochód, którego rata miesięczna, uwzględniająca koszt energii elektrycznej, będzie niższa od raty za samochód spalinowy tego samego segmentu” – wskazał. „Obie oferty na platformy, które mamy, pozwalają zbudować taki samochód i wyprodukować go w Jaworznie” – zapewnił.
Zapowiedział, że w pierwszym etapie zdolność produkcyjna zakładu ma wynosić 100 tys. egz. (przy zatrudnieniu ok. 2 tys. osób), natomiast docelowa – ok. 200 tys. (przy zatrudnieniu ok. 3 tys. pracowników). Przypomniał, że kluczowe dla określenia rentowności produkcji jest zapewnienie odpowiedniej skali produkcji komponentów, przekładających się na ich odpowiednią cenę jednostkową. Stąd kompromis między wielkością produkcji, a gamą modelową.
Pytany o perspektywy zapewnienia odpowiedniej jakości samochodu, warunkującej jego powodzenie rynkowe prezes EMP powtórzył, że spółka pracuje ze sprawdzonym dostawcą platformy, aby pozyskać sprawdzoną technologię, która na starcie da dobrą jakość finalnego produktu oraz z bardzo doświadczonym integratorem technicznym. „Ekosystem partnerów, który mamy gwarantuje, że to będzie samochód dobrej jakości” – uznał.
Powtarzając argument o planowanej korzystnej ofercie rynkowej Izery Zaremba podkreślił też, że samochód ten jest odpowiednio profilowany pod potrzeby polskiego konsumenta. „Jesteśmy bardzo blisko tego konsumenta od samego początku; (…) udało się zaadresować te tematy, które dla polskiego klienta są szczególnie istotne” – zapewnił prezes ElectroMobility Poland.
Spółka ElectroMobility Poland SA powstała w październiku 2016 r. jako inicjatywa koncernów energetycznych – PGE Polska Grupa Energetyczna SA, Energa SA, Enea SA oraz Tauron Polska Energia SA, z których każdy objął po 25 proc. kapitału akcyjnego.
W pracach nad polskim samochodem elektrycznym ma być wykorzystywany potencjał Sieci Badawczej Łukasiewicz. Tworzą ją 33 instytuty w całej Polsce, które prowadzą badania m.in. nad innowacyjnymi środkami transportu, magazynowaniem i przetwarzaniem energii (ogniwa paliwowe, superkondensatory, baterie i akumulatory), a także doborem, implementacją i konfiguracją napędu elektrycznego.(PAP)
autorzy: Mateusz Babak, Longina Grzegórska-Szpyt
mtb/ lgs/ amac/




























































