REKLAMA
JANUSZ KRYPTO

Tusk zaapelował, by się nie zagalopować w kampanii. Minister: Koalicja trwa i trwa mać

2025-04-16 09:32
publikacja
2025-04-16 09:32

Na wtorkowym posiedzeniu rządu premier Donald Tusk apelował do koalicjantów, by "nie zagalopować" się w prezydenckiej kampanii wyborczej, bo koalicja musi przetrwać wybory i po nich dalej działać wspólnie - ujawnił w środę szef resortu Marcin Kulasek (Lewica).

Tusk zaapelował, by się nie zagalopować w kampanii. Minister: Koalicja trwa i trwa mać
Tusk zaapelował, by się nie zagalopować w kampanii. Minister: Koalicja trwa i trwa mać
fot. Jacek Szydlowski / / FORUM

Marcin Kulasek pytany był w Radiu Zet o to, czy koalicja rządowa przetrwa kampanię wyborczą, w której startuje przeciw sobie trzech kandydatów z tworzącej ją ugrupowań.

"Wczoraj na posiedzeniu rządu ustosunkował się do tego premier. Przypomniał, że jesteśmy koalicją, a koalicja trwa i +trwa mać+" - streścił Kulasek. Premier - jak relacjonował minister - apelował, żeby w kampanii się "nie zagalopować" i nie pokłócić tak, żeby potem ciężko było po wyborach dalej działać wspólnie. Dopytywany czy było to dyscyplinowanie, czy apel, odparł, że apel.

"Kampania rządzi się prawami, jest trzech kandydatów z obozu koalicji rządowej, ale na końcu - (...) jest druga tura i wtedy trzeba głosować na demokratycznego kandydata" - podsumował słowa premiera Kulasek.

Napięcia między kandydatami ugrupowań wchodzących w skład koalicji rządzącej pojawiły się w związku z piątkowymi debatami w Końskich.

Początkowo miała być jedna debata - spotkanie "jeden na jeden" kandydata KO Rafała Trzaskowskiego i popieranego przez PiS Karola Nawrockiego. Przedstawiciele TVP, TVN i Polsatu informowali, że są gotowi do zorganizowania i transmitowania debaty. Sztab Nawrockiego chciał jednak, by do debaty zostały dopuszczone też inne telewizje. Ponieważ do porozumienia sztabów nie doszło, TV Republika zorganizowała własną debatę na miejskim rynku w Końskich.

Finalnie w debacie w hali sportowej w Końskich wzięło udział ośmiu kandydatów na prezydenta. Poza Trzaskowskim i Nawrockim byli to: Szymon Hołownia (Trzecia Droga), Magdalena Biejat (Nowa Lewica), Maciej Maciak (lider Ruchu Dobrobytu i Pokoju), Marek Jakubiak (Wolni Republikanie), Krzysztof Stanowski (dziennikarz) oraz Joanna Senyszyn (b. posłanka SLD).

Na żadnej z dwóch debat nie było natomiast Adriana Zandberga z Razem i Sławomira Mentzena z Konfederacji.

Na formułę debaty "jeden na jeden" jeszcze przed jej rozpoczęciem narzekał marszałek Sejmu, kandydat Trzeciej Drogi na prezydenta Szymon Hołownia. Pytany w czwartek przez dziennikarzy stwierdził, że "to nie może być tak", że przedstawiciel partii rządzącej "wybiera sobie kogoś na +solówkę+" i wtedy "media publiczne lecą organizować debatę". Jak dodał, w "jasny sposób" zwrócił uwagę Telewizji Polskiej, że ta postępuje niezgodnie z prawem.

Ostatecznie w piątek po południu poinformował, że udaje się do Końskich, aby wziąć udział w obu organizowanych tam debatach. Z kolei Magdalena Biejat napisała wówczas na platformie X: "Do zobaczenia w Końskich, Szymon Hołownia. A jeśli PO i PiS uznają, że chcą się zamykać na demokrację, proponuję drugą debatę. Porozmawiajmy w Końskich o naszych wizjach Polski".

Wcześniej w piątek kandydatka Lewicy oceniła na spotkaniu z mieszkańcami Oleśnicy (woj. dolnośląskie), że inicjatywa debat w Końskich to "fatalny pomysł", służący "polaryzacji, dzięki której dwie największe partie mogą w nieskończoność szantażować wyborców i nie ma to absolutnie żadnego związku z demokracją i dobrą debatą publiczną".

Po debacie, w sobotę na konferencji prasowej w Legnicy, Hołownia ocenił, że "11 kwietnia zakończył się duopol w Polsce". "Nie może być tak, że media publiczne są własnością jednej, a później, po zmianie władzy, drugiej Polski" - dodał. Podkreślił, że dyskusje na temat organizacji debaty powinny zostać zakończone, ponieważ debata miała być "kolejną, sterylną ustawką duopolu".

W pewnym momencie drugiej debaty w Końskich Nawrocki postawił na mównicy Trzaskowskiego tęczową flagę. „Macie obsesję na punkcie gejów” - odpowiedział mu Trzaskowski i schował flagę. Krótko później do Trzaskowskiego podeszła Biejat i przejęła flagę. „Ja się tej flagi nie wstydzę” - oświadczyła.

Pytany w środę o pojawiające się w przestrzeni medialnej głosy, że w tej sprawie Biejat wcześniej porozumiała się ze sztabem kandydata popieranego przez PiS, Kulasek zapewnił, że "absolutnie" nie było takiego porozumienia. (PAP)

lt/ agt/ mok/

Źródło:PAP
Tematy
Ile pożyczki na raty możesz uzyskać?
Ile pożyczki na raty możesz uzyskać?

Komentarze (16)

dodaj komentarz
tomkooo
Koryto chrum chrum! Ponad wszystko!
yypan
On musi, i koalicja musi, no bo inaczej Donuś pójdzie siedzieć...
carlito1
Koalicja ma trwać... czy trzeba coś więcej dodawać o duopolu rządzącym ?
samsza
W ostatnim sondażu o 2 turze, Mentzen lepszy od Karola o 3 pkt%.
Miał rację, że jak poszedł do tv oglądanej przez pisowców, co rusz ich pytał, czy wolą razem z kochanym Karolem oddać władzę tuskowi, czy wybiorą jego żeby tylko tusk nie miał pełni władzy.
Tusk ma rację, to kluczowe pytanie, nic poza tym się nie liczy... emocje
W ostatnim sondażu o 2 turze, Mentzen lepszy od Karola o 3 pkt%.
Miał rację, że jak poszedł do tv oglądanej przez pisowców, co rusz ich pytał, czy wolą razem z kochanym Karolem oddać władzę tuskowi, czy wybiorą jego żeby tylko tusk nie miał pełni władzy.
Tusk ma rację, to kluczowe pytanie, nic poza tym się nie liczy... emocje np. jak kto wypadł na debacie też bez znaczenia.
dasbot
Jak Tusk będzie "pomagał" takimi wypowiedziami jak wczoraj, to największą sensacją tej kampanii będzie brak jego kandydata w drugiej turze. Znam takich, którzy już stroje prasują na marsz 11.05 i kondycję ćwiczą. Zobaczymy ilu lemingów ponownie się ośmieszy wiwatując na cześć swojego "kameleona"............Clown world.
dasbot odpowiada dasbot
Sprostowanie. Są tak pewni, że nowy termin to 25.05. Pycha kroczy przed upadkiem. Oby się sprawdziło.............Clown world.
secundus
szkoda, że tvp w likwidacji, nie zapytała tęczowego rafała, ile nasz gatunek ma płci

S.
mesten
Kobiety , mężczyźni i ludzie w czarnych kieckach lubiący ostre imprezy to proste.
dasbot
Przerżną te wybory. Z kretesem. Podobnie jak upada technokratyczna agenda Sownarkomu z Brukseli i psychoza związana ze strzelanką na UA. Poprzewracało im się "pod sufitami", nieodwracalnie. Zaprzeczają sami sobie. Najpierw byli za imigrantami, teraz przeciw. Najpierw za liberalną gospodarką, teraz kochają silną rękę państwa.Przerżną te wybory. Z kretesem. Podobnie jak upada technokratyczna agenda Sownarkomu z Brukseli i psychoza związana ze strzelanką na UA. Poprzewracało im się "pod sufitami", nieodwracalnie. Zaprzeczają sami sobie. Najpierw byli za imigrantami, teraz przeciw. Najpierw za liberalną gospodarką, teraz kochają silną rękę państwa. Natomiast z uporem maniaka dalej brną w klimatyczne absurdy, zadłużają na potęgę ten kraj pod pretekstem zbrojeń w obliczu rzekomej nieuniknionej wojny, a potem publicznie zapewniają, że wojny nie będzie (np. marszałek Sejmu w ubiegły poniedziałek). Ich kandydat "naczelny" na jedynej debacie, w której wystąpił, kilka razy powtórzył, że trzeba się zapożyczać, bo z tej kasy rozbudujemy przemysł zbrojeniowy, który otrzyma 50% zleceń, a więc zapewni miejsca pracy. Podobnie mówił drugi kandydat. "Armaty zamiast masła". Brzmi znajomo? Naczelny historyk kraju powinien znać to hasło. Nie chcę niczego sugerować, ale czas na zmianę szacherów macherów od marketingu politycznego, bo ludzie już nie łykają całej tej propagandowej ściemy. Młodzi ludzie chcą dekartelizacji rynku mieszkaniowego, aby nie trzeba było tyrać całe życie na kredycie, chcą zmian prawa bankowego, aby nie było lichwy (dług wyczarowywany z powietrza nie powinien być oprocentowany), chcą dostępu do służby zdrowia zamiast "popierać partię czynem umierając przed terminem" wypłaty jałmużny przez ZUS, etc. Zadłużanie na potęgę to ich recepta "na sukces", bo są w kieszeni wielkiej finansjery (a do tego jeden nawet krzyczy, aby stopy były niższe, bo naród nie chce i nie może już pożyczać tyle ile by chcieli). Wszyscy to widzą, ale tego nie akceptują. Natomiast niewielu (jeszcze) widzi ich duży problem z tym, że oligarchia która nimi steruje, domaga się takiej właśnie polityki. I dlatego są i będą coraz bardziej niewiarygodni dla zwykłych ludzi. Na ich tęczową, obudzoną i militarystyczną agendę zagłosują lemingi, korpomatoły i wszyscy, którzy doją z obecnego systemu ile się da póki można. Ilu ich jest? Na pewno nie więcej niż 50%. I dlatego przerżną z kretesem................Clown world.

Powiązane: Koalicja 15 października

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki