Corhydron 100 i 250 wycofano z obrotu na początku listopada. Pojawiła się bowiem informacja o znalezieniu w ampułce tego leku zupełnie innego specyfiku. W związku z wybuchem afery Główny Inspektor Farmaceutyczny wstrzymał całą produkcję w Jelfie. Po kilku tygodniach wznowiono produkcję pozostałych preparatów, aż w końcu w grudniu na taśmy powrócił też corhydron.
Dzisiejsza decyzja Głównego Inspektoratu Farmaceutycznego oznacza, że specyfik znów może być podawany pacjentom. Inspektorat uspokaja, że wyeliminowano możliwość zamiany leków na etapie produkcji.
Zarząd Jelfy wydał oświadczenie, wyrażające żal, że "w listopadzie decyzje były wydawane w takim pośpiechu". Do dziś jednak nie rozwiązano zagadki, w jaki sposób w ampułce oznakowanej naklejką corhydron znalazła się scolina.
Źródło:IAR


















