No i na tym moi drodzy kończę tą dyskusję z facetem o niku 123456.
Kończę, przede wszystkim dlatego, że musiałbym wchodzić zdecydowanie zbyt głęboko w rzeczy, o których tu nie chcę pisać.
Co prawda "mądrej głowie dość po słowie", więc w moich wypowiedziach na tym wątku, dla kogoś komu się chce, jest sporo materiału do przemyślenia.
Tak naprawdę to najważniejsza tu jest rola, jaką spełnia omawiany przeze mnie wzrost. Znalezienie odpowiedzi, czym naprawdę jest, pozwala zrozumieć, co tak naprawdę się tu dzieje, mało tego, uzyskać (co ważniejsze) odpowiedź, co tu będzie się działo.
Nie jest to w żadnym wypadku korekta. Tak jak napisałem, korekty zawsze mają 3 fale, a tu jak byk mamy fal 5.
Oczywiście, każdą koncepcję możemy naciągać do granic możliwości, niczym gumę w majtkach i niestety wielu tak czyni, co zresztą
prezentuje mój adwersarz.
Swego czasu byli tacy, co twierdzili, że Ziemia jest płaska. Ba nawet w to wierzyli i zwalczali wszystkich tych myślących inaczej, ale z tego nie wynikało w cale, że mieli rację, tylko zwyczajnie brakowało im wiedzy.
pozdrawiam jak zawsze wszystkich
chodzik księżycowy