Osoby, które nie korzystają z bankowości internetowej ani automatycznych form opłacania rachunków, mogą skorzystać także z usług pośredników przyjmujących płatności. Nie należy jednak powierzać swoich pieniędzy małym i nieznanym firmom, nawet jeśli kuszą niskimi prowizjami. Dotychczas już klika takich pośredników ogłosiło upadłość, nie regulując należności wpłaconych przez klientów. Należy korzystać jedynie z usług instytucji, które mają za sobą wiarygodnego partnera finansowego, np. bank. Takie agencje posiadają PKO Bank Polski i DnB Nord (agencje Monetia).
Rachunek można opłacić także w kasie osiedlowych marketów. Największa siecią punktów dysponuje należąca do firmy Billbird marka VIA Moje Rachunki (markety Lewiatan, Carrefour, Real, stacje benzynowe PKN Orlen, Statoil). Bank BPH posiada sieć pod nazwą Transkasa, a Citi Handlowy ma Unikasę. Raiffeisen Bank Polska nawiązał natomiast współpracę z Żabką tworząc tzw. Zielone Okienka. W każdym przypadku prowizje pobierane za opłacenie rachunku są niższe niż pobiera poczta. Rachunki, które można opłacić w kasie sklepu muszą zawierać kod kreskowy.
Rachunki można zapłacić bez prowizji w kasie instytucji, która dostarcza nam usługi, np. gazowni, czy operatora komórkowego. Z tym rozwiązaniem wiąże się jednak konieczność odwiedzenia kilku punktów w mieście.
Wojciech Boczoń, Bankier.pl



Dodaj komentarz

