Jednakże na początku sesji optymistów nie było zbyt wielu. Po dwuprocentowych spadkach w Nowym Jorku otwarcie europejskich giełd przyniosło tylko pogłębienie poniedziałkowych spadków. Co bardziej nerwowi inwestorzy pozbywali się ze swoich portfeli akcje banków, widząc komunikat z Merrill Lynch, który po raz koleiny potrzebował dokapitalizowania i po bardzo niskich cenach pozbywał się aktywów.
Jednakże sytuacja uległa diametralnej zmianie po południu, gdy dolar zaczął gwałtownie zyskiwać na wartości, ceny ropy poleciały w dół, a giełdy przy Wall Street otworzyły się o 1% ponad poziomem wczorajszego zamknięcia. W rezultacie w górę poszły również europejskie indeksy giełdowe.
Wśród poszczególnych spółek po przeszło 2% drożały akcje koncernu spożywczego Nestle oraz walory firmy farmaceutycznej L’Oreal, które ponad 25% swoich przychodów osiągają w Stanach Zjednoczonych. Tańsza ropa podniosła także notowania linii lotniczych.
Pod wpływem bardzo wysokich wyników kwartalnych firmy US Steel w górę poszły notowania europejskich koncernów hutniczych. Akcje niemieckiego ThyssenKrupp AG zyskują na wartości prawie 4%, zaś walory ArcelorMittal dają dziś zarobić 5,3%.
Na giełdzie we Frankfurcie wyróżniają się akcje informatycznego potentata SAP AG, których kurs rośnie o 8,9%. W ten sposób rynek zareagował na podwyższenie przez spółkę tegorocznych prognoz zysku – SAP spodziewa się zarobić o 24-27% więcej niż przed rokiem.
Na godzinę przed zakończeniem handlu w Europie Zachodniej nad kreską znalazła się większość giełdowych indeksów. W Londynie FTSE100 zyskuje 0,4%, osiągając wartość 5.331 pkt. Niemiecki DAX rośnie o 0,9%, docierając do poziomu 6.408 pkt. Paryski CAC40 zwyżkuje o 0,2%, notując wynik 4.335 pkt.
K.K.






























































