W piątkowym kalendarium królował raport amerykańskiego Biura Statystyki Pracy. Wzrost zatrudnienia w sektorze prywatnym przekroczył oczekiwania większości analityków: w kwietniu przybyło 268 tysięcy nowych etatów wobec mediany oczekiwań wynoszącej 200 tys. Ponadto w górę zrewidowano wyniki za luty i marzec. Na rynkach zapanował hurra optymizm, a nagłówki serwisów informacyjnych zapełniły się okrzykami o poprawie koniunktury w USA.
Jednakże zupełnie inne wnioski można było wysnuć po lekturze badania ankietowego. Tu zarejestrowano spadek zatrudnienia o 190 tys. i nieoczekiwany wzrost oficjalnej stopy bezrobocia z 8,8% do 9,0%. Faktyczny poziom niepełnego zatrudnienia (tzw. miara U6) w USA wzrósł do 15,9%. Realnie ujemna pozostała też dynamika płac, które nominalnie wzrosły tylko o 1,9% rdr.
Inwestorzy z Wall Street jak zwykle nie zwracali uwagi na drugą część raportu BLS. Amerykańskie indeksy na otwarciu podskoczyły o ponad 1%. Zawróciły też spadające wcześniej ceny surowców. Euforia trwała jednak krótko i już po dwóch godzinach handlu indeksy zaczęły się osuwać.
Sygnał do sprzedawania akcji dał spadający eurodolar. Wspólnotowa waluta zaczęła szybko tracić po rewelacjach niemieckiego „Spiegla”, jakoby Grecja planowała opuszczenie strefy euro. Szybkie dementi z Aten i Berlina tylko je uwiarygodniło. Zwłaszcza że agencja Reutersa donosiła o tajemniczym spotkaniu szefów finansów eurostrefy.
Ogromna zmienność panowała na rynku surowcowym. Dość powiedzieć, że dzisiejsza amplituda cen ropy wyniosła 9,05 USD! Kurs srebra wychylał się o prawie 5% poniżej i powyżej wartości z czwartkowego zamknięcia. Generalnie jednak surowce znów taniały, a tygodniowy spadek indeksu CRB sięgnął 9%.
Choć taniejące surowce (zwłaszcza ropa, którą w tydzień przeceniono o 13%) są dobrą wiadomością dla gospodarki i rynków akcji, to w krótkim terminie odwrót od ryzykownych aktywów może sugerować rozpoczęcie głębszej korekty także na rynkach kapitałowych. Dla skrajnie optymistycznych i mocno rozciągniętych wycen amerykańskich akcji byłby to per saldo pozytywny scenariusz.
Krzysztof Kolany
Bankier.pl





























































