Porcja mieszanych danych z przemysłu nie poprawiła notowań złotego. Polska waluta nie przestaje tracić do euro i dolara.
Główny Urząd Statystyczny pokazał dzisiaj dane, które wypadły nieznacznie słabiej od oczekiwań. W kwietniu produkcja przemysłowa wzrosła o 2,7 proc. rok do roku przy prognozach zakładających wzrost o 2,8 proc. Natomiast przed miesiącem produkcja spadła o 2,9 proc.
Dużo słabiej wypada na tym tle produkcja budowlano-montażowa, która spadła aż o 23,1 proc. rok do roku, po tym jak zmalała o 18,5 proc. w marcu. Dane w dalszym ciągu pokazują, że po załamaniu z początku 2012 roku sektor budowlany nie był w stanie wstać z kolan.

Kurs EUR/PLN. Źródło: Bankier.pl

Wczoraj pokazano mieszane dane z rynku pracy – chociaż wynagrodzenia wzrosły mocniej od oczekiwań, to zawiódł raport o zatrudnieniu, które spadło mocniej niż oczekiwano.
W szerszym kontekście dane z polskiej gospodarki zaczynają zdradzać symptomy poprawy sytuacji. Jednak nie jest na tyle dobrze, aby można oczekiwać zaprzestania przez Radę Polityki Pieniężnej dalszego łagodzenia nastawienia. Tym samym nie najlepsze dane stanowią przesłankę dla kolejnych cięć, zatem wpływają niekorzystnie na postawę złotego.
Po 15.00 złoty traci na wartości w relacji do najważniejszych walut. Euro kosztuje 4,184 złotego a dolar 3,252 złotego. Za franka szwajcarskiego należy zapłacić 3,352 złotego.
PL



























































