Napływ kapitału na rynek złota wyraźnie osłabł względem poziomów notowanych w styczniu i lutym. Stan posiadania funduszu SPDR Gold Trust ustabilizował się na rekordowo wysokim poziomie. Ten największy na rynku fundusz ETF posiada obecnie więcej złota niż bank centralny Szwajcarii. Jednakże ostatnie tygodnie przyniosły gwałtowną poprawę koniunktury na rynkach akcji, co pobudziło spekulacje o rychłym zakończeniu recesji (przynajmniej w USA). Realizacja tego scenariusza zdecydowanie zniechęcałaby do kupowania złota, które postrzegane jest jako bezpieczna lokata na ciężkie czasy.
Równocześnie nieco zmalał strach przed inflacją będącą skutkiem skrajnie ekspansywnej polityki monetarnej największych banków centralnych świata. W marcu po raz pierwszy od 1955 roku w Stanach Zjednoczonych odnotowano deflację – wskaźnik CPI spadł o 0,1% m/m i 0,4% r/r. Bezpośrednio po publikacji tych danych cena złota spadła o blisko 10$ na uncji.
„Odnotowaliśmy spadek CPI, ale ważniejsze dla złota są ogromne pakiety stymulacyjne i wydatki infrastrukturalne w USA tworzące podstawy pod inflację dolara” – powiedział Bloombergowi Andrey Kryuchenko, analityk z londyńskiego VTB Capital. „Czekamy teraz na silny ruch kursu dolara, który obecnie siedzi bezczynnie” – dodał Kryuchenko.
Tymczasem o godzinie 14:20 za uncję złota trzeba było zapłacić 893,04$, czyli o 0,3% więcej niż w czwartek, ale też o 11,2% mniej względem poziomu ze szczytu z 20. lutego.
K.K.


























































