
Wskaźnik Rynku Pracy (WRP) informujący z wyprzedzeniem o zmianach w wielkości bezrobocia w czerwcu wzrósł. Część komponentów Wskaźnika nieznacznie się poprawiła i w rezultacie siła niekorzystnych tendencji na rynku pracy nieco osłabła. Niskie tempo wzrostu produktu przyczynia się jednak do mniejszego zapotrzebowania na pracowników. Powoduje to, że poza sezonowym ożywieniem sytuacja na rynku pracy jest niekorzystna i w drugiej połowie roku bezrobocie najprawdopodobniej nadal będzie wzrastać. W maju br. stopa bezrobocia wyniosła 10,8% wobec 11% w kwietniu. Po wyeliminowaniu czynników o charakterze sezonowym stopa bezrobocia wzrosła z 10,8% w kwartale poprzednim do 10,9%. Sezon wiosenno-letni ożywił nieco rynek pracy, nie na tyle jednak aby zniwelować skutki spowolnienia gospodarczego.
W ubiegłym miesiącu oceny stanu gospodarki formułowane przez menedżerów przedsiębiorstw nieco się pogorszyły. Oznacza to, że poprawa nastrojów obserwowana w marcu i kwietniu nie jest jeszcze trwała. Wydaje się jednak, że nastroje gospodarcze osiągnęły już dno i nie powinno nastąpić ich dalsze istotne pogorszenie.
Oceny zatrudnienia w przedsiębiorstwach produkcyjnych drugi miesiąc z rzędu poprawiały się i nie wynikało to jedynie z sezonowego ożywienia. W maju wskaźnik nastrojów gospodarczych wyniósł -29 punktów wobec -39 przed dwoma miesiącami Wprawdzie przewaga ocen pesymistycznych nad optymistycznymi oznacza dalsze zwolnienia wśród pracowników, ale ich skala w perspektywie najbliższych miesięcy powinna się stabilizować W pozostałych sektorach gospodarki nastroje również są nieco lepsze.
W maju zwiększyło się zatrudnienie głównie w budownictwie i przedsiębiorstwach, których przedmiotem działalności jest dostawa wody oraz gospodarka odpadami. W nadchodzących miesiącach zwiększenie zatrudnienia planują duże firmy handlowe zajmujące się handlem detalicznym i niektóre przedsiębiorstwa usługowe - przede wszystkim ochrona zdrowia, telekomunikacja, informatyka i działalność wydawnicza. W większości przypadków przewidywany wzrost zatrudnienia będzie jednak mniejszy niż w miesiącach ubiegłych.
Liczba oferty pracy zarówno tych składanych do urzędów pracy, jak i komercyjnych w ostatnim miesiącu nie zmieniła się istotnie. W stosunku do sytuacji przed rokiem ofert jest jednak znacznie mniej. W układzie terytorialnym zmniejszyła się liczba ofert w województwie mazowieckim i śląskim Wzrosła m.in. w warmińsko-mazurskim i lubelskim.
Nastąpiły również zmiany w strukturze zawodowej pojawiających się ofert. Niewielkiej redukcji uległa liczba ogłoszeń o przyjęcia na staże pracy i ogłoszeń napływających z sektora publicznego na rzecz ofert pracy sezonowej. Istotnie wzrosła liczba ogłoszeń o pracy w działach sprzedaży i obsługi klienta oraz ofert dla ekonomistów, z czego większość prawdopodobnie dotyczy zatrudnienia sezonowego. Największy spadek liczby komercyjnych ofert pracy objął zawody informatyczne oraz stanowiska dla inżynierów, które przed kilkoma miesiącami cieszyły się dużym zainteresowaniem pracodawców.
W ostatnim miesiącu wzrosła liczba bezrobotnych, którzy znaleźli zatrudnienie, nie tylko sezonowe. Wzrost ten był jednak jak dotąd krótkotrwały i nie oznacza odwrócenia spadkowej tendencji tempa kreacji nowych etatów, która obserwujemy od dłuższego czasu. Dodatkowo przedsiębiorcy systematycznie ograniczają czas pracy, co jest również przejawem zmniejszonego zapotrzebowania na prace. Obecnie najszybciej wzrasta liczba wyrejestrowanych z tytułu podjęcia robót publicznych oraz uruchomienia własnej działalności gospodarczej. W kwietniu i maju zmniejszyła się skala napływu nowych bezrobotnych. Jednak liczba zwalnianych z powodów lezących po stronie zakładów pracy nadal ustawicznie wzrasta.
Od ponad roku w przedsiębiorstwach następowało dostosowywanie zasobów siły roboczej do coraz słabszej koniunktury gospodarczej, co wyrażało się przede wszystkim ostrożna polityka zatrudniania oraz zwiększona skala zwolnień Ostatnie miesiące przyniosły wyhamowanie tych procesów. Pomimo to liczba napływających nowych bezrobotnych nadal jest na wyjątkowo wysokim poziomie - nie rejestrowanym od początku lat 90-tych. Przekłada się to znaczący wzrost wartości wypłacanych zasiłków dla bezrobotnych.
Chęć otrzymania zasiłku dla bezrobotnych jest prawdopodobnie czynnikiem dodatkowo wzmacniającym skale rejestracji w urzędach pracy. Zatrudnienie o charakterze sezonowym łagodzi nieco ten drastyczny napływ nowych bezrobotnych rejestrujących się w urzędach pracy, dzięki czemu stopa bezrobocia w ostatnim miesiącu spadła. Po sezonie wiosenno-letnim najprawdopodobniej ponownie wzrośnie.
Pozytywne, choć jak dotąd bardzo słabe oznaki poprawy koniunktury w kraju oraz w otoczeniu naszej gospodarki pozwalają mieć nadzieje, że w perspektywie kolejnych miesięcy tempo zwolnień ustabilizuje się, choć na dynamiczna kreacje nowych miejsc pracy i wzrost zatrudnienia trzeba będzie poczekać dłużej.
Maria Drozdowicz
Robert Pater
www.biec.org






























































