REKLAMA

ZUS ma zwrócić 3 mld zł za zaniżone zasiłki. Skąd weźmie pieniądze?

2009-05-18 05:55
publikacja
2009-05-18 05:55
Dodaj Bankier.pl w Google
Zakład Ubezpieczeń Społecznych musi znaleźć dodatkowo nawet 3 miliardy złotych na wyrównanie zaniżanych wcześniej świadczeń chorobowych - czytamy w "Gazecie prawnej". To konsekwencja wyroku Trybunału Konstytucyjnego, wydanego w czerwcu ubiegłego roku.

Trybunał orzekł, że pracownicy w czasie zwolnienia lekarskiego otrzymywali zaniżone wynagrodzenie lub zasiłki chorobowe. Nie otrzymywali świadczenia z ubezpieczenia chorobowego odpowiadającego wynagrodzeniu, od którego wcześniej odprowadzali do ZUS składki chorobowe.

ZUS może na sfinansowanie tej kwoty otrzymać dotację z budżetu lub będzie musiał zaciągnąć kredyt. Jednak w kasie Funduszu Ubezpieczeń Społecznych nie ma zaplanowanych pieniędzy na wypłaty wyrównań.

Pracodawcy mają również problem z wyliczaniem wysokości wypłat. Firmy skarżą się także, że konieczność wypłacania zaległych wynagrodzeń chorobowych dezorganizuje pracę w działach księgowo-płacowych.

Więcej na ten temat w "Gazecie prawnej".

"Gazeta prawna"/iar/mf/Siekaj
Źródło:IAR
Tematy
Tanie konto firmowe na lata. Najlepsze oferty w długiej perspektywie
Tanie konto firmowe na lata. Najlepsze oferty w długiej perspektywie

Komentarze (4)

dodaj komentarz
~sped
mniej marmurów mniej darmozjadów nic nie robiących za biurkami mniej pseudo orzeczników udających lekarzy i już będzie kasa a nie z naszych podatków a budżet z czego dopłaci z naszych pieniedzy
~ZUS-PO-problemie
się tak jak zawsze tj.
Wariant A) ZUS wyciąga rękę do państwa a to z dziurawego budżetu daje mu brakujące pieniądze. Ponieważ w ten sposób rośnie "dziura" rząd PO-dejmuje śmiałą próbę zasypania jej podnosząc dodatkowo o 1 % więcej składkę rentową niż planował (np. do 6-7%). Każdy 1% to 4 miliardy zł rocznie dodatkowej
się tak jak zawsze tj.
Wariant A) ZUS wyciąga rękę do państwa a to z dziurawego budżetu daje mu brakujące pieniądze. Ponieważ w ten sposób rośnie "dziura" rząd PO-dejmuje śmiałą próbę zasypania jej podnosząc dodatkowo o 1 % więcej składkę rentową niż planował (np. do 6-7%). Każdy 1% to 4 miliardy zł rocznie dodatkowej kasy. Zapłacą za to wszyscy frajerzy, którzy legalnie pracują i co miesiąc ich pensja brutto jest przed wypłatą okrawana z podatków i reszty składek emerytalno-rentowo-podatkowo-zdrowotnych. Rząd już zaplanował tą podwyżkę składki emerytalnej. 1-en procent w tą czy w tamtą nie ma znaczenia - podatnik zapłaci. Rząd czeka tylko na euro-wybory bo nic tak nie może zaszkodzić kandydatom PO-PSL jak wprowadzone nowe podatki. Po 15 czerwca (trzeba poczekać na wyniki i skończyć kampanie sukcesu) poznamy skale nowych podwyżek i podatków.

Nieco inny wariant to zasypanie dziury przez podniesienie podatków PIT, VAT, stawek akcyzy i wprowadzenie nowych podatków (opłata składowa w paliwie, podatek ekologiczny itp).

Wariant B)
ZUS dostaje odmowę dostępu do pieniędzy z budżetu zatem zadłuża się w komercyjnym banku. Dług wraz z oprocentowaniem spłaca z sukcesywnie wpływających do niego składek pracujących ograniczając ewentualnie dostęp do świadczeń osobom uposażonym lub obniżając ich wysokość (operacja może spowodować analogiczny problem jak ten opisywany), alternatywnie sukcesywnie zwiększa w kolejnych latach dług, który ma finansować budżet na co znajdą się już pieniądze z na czas podniesionych podatków.


Wariant C). Aby nie drażnić nieświadomego podatnika rząd chwilowo zwiększa deficyt budżetowy po czym na jego sfinansowanie sięga do skarbonki o nazwie OFE. Dziś w skarbonce jest „tylko” 140 miliardów zł i stale przybywa mimo strat jakie generują w pocie czoła OFE - na jakiś czas wystarczy na waciki.
Wystarczy wprowadzić edykt przymusowo zwiększający zaangażowanie OFE w obligacje skarbu państwa (prace już od dłuższego czasu trwają pod pretekstem ochrony kapitału emerytów którzy mają przejść za kilka lat na emeryturę). Czyli mówiąc po ludzku zmusić OFE by za pieniądze pracujących z ich składek emerytalnych finansować dług państwa w postaci zakupu obligacji. Jeszcze gdyby te obligacje służyły budowie autostrad, rozwojowi kraju to można by to zrozumieć ale jak wiemy pójdą na zupełnie inne cele.
Nie trzeba obawiać się że kiedyś ten dług trzeba będzie spłacić. W 2008 Sąd Najwyższy orzekł że pieniądze odkładane w OFE nie należą do składających je tam pracowników i należą do skarbu państwa (systemu emerytalnego). Czyli to państwo decyduje czy i kiedy wypłaci przyszłym emerytom jakiekolwiek emerytury z OFE. Wystarczy ogłosić że wiek emerytalny ustalamy na 80 lat i pro problemie wypłat. Ponadto należy pamiętać że w nowym systemie przyszły emeryt dostanie razem z ZUS i OFE uposażenie na poziomie 30-45% a dziś emeryt z ZUS’u dostaje 70% swoich zarobków.

Są jeszcze inne sposoby na zasypanie tej "dziurki" ale wymagają więcej zachodu i inwencji a tej od władzy nie można oczekiwać w nadmiarze. Podpowiadanie tych sposobów publiczne było by kręcenim powrozu dla wszystkich pracujących podatników :)


~Tomek
Wiesz, oni nie drukują bo chcą trzymać biedne społeczeństwo w ryzach, jak dodrukują to wszyscy będą mięli więcej i nie będą musieli na darmozjadów tak zasuwać jak teraz więc kółeczko ładnie się zamyka.
~wyt
przestancie biadolić ,że brakuje pieniędzy.Tak jak przyroda daje nam co roku nowe dobra tak samo powinni emeryci i ręciści otrzymywać kase powiekszoną o DODRUK PIENIEDZY.Drukować i nic nie gadać czy ujawniać.Cały świat tak robi a wy się boicie.Z tego powodu żadnej inflacji nie będzie.Żadnej dyskusji na temat ZUS ,to ma być skarbonka przestancie biadolić ,że brakuje pieniędzy.Tak jak przyroda daje nam co roku nowe dobra tak samo powinni emeryci i ręciści otrzymywać kase powiekszoną o DODRUK PIENIEDZY.Drukować i nic nie gadać czy ujawniać.Cały świat tak robi a wy się boicie.Z tego powodu żadnej inflacji nie będzie.Żadnej dyskusji na temat ZUS ,to ma być skarbonka z pełną kasą i tyle.

Powiązane: Trybunał Konstytucyjny

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki