Dziś rynki w Europie notują przeceny akcji. Najważniejsze indeksy w Paryżu, Londynie i Frankfurcie tracą dziś na wartości. Zdecydowanie osłabiał się DAX, który spadał tuż po 16:00 więcej niż 0,8%. Giełdy na Starym Kontynencie osłabiają się na wieść o interwencji hiszpańskiego banku centralnego, który był zmuszony przejąć niewypłacalny CajaSur.
Inwestorzy w Stanach Zjednoczonych obserwują wydarzenia w Europie. Widmo głębokiego kryzysu bankowego w strefie euro stanowi zagrożenie dla stabilności światowej gospodarki. Ewentualny kryzys w Europie miałby destrukcyjny wpływ na globalne rynki finansowe.
Po 16:00 główne indeksy na giełdzie w Nowym Jorku znajdowały się w odwrocie. Dow Jones Industrial Average malał ponad 0,5% a Standard & Poor's 500 spadał o niemal 0,3%. Na kiepską postawę indeksów wpływała obniżka cen akcji JPMorgan oraz Bank of America. Kiepska postawa euro i umocnienie dolara powoduje gorsze wyniki spółek górniczych, co przekłada się na ceny akcji Alcoa taniejącego dziś ponad 1%. W przeciwieństwie do indeksów NYSE Nasdaq Composite zyskiwał po 16:00 ponad 0,2%.
Niepewna przyszłość europejskich finansów wprawia w zakłopotanie inwestorów na globalnych rynkach finansowych. Wciąż powracające widmo załamania destabilizuje indeksy giełdowe i oddala perspektywę powrotu na ścieżkę wzrostów. Wydarzenia na rynku walutowym również mogą wpędzać inwestorów w zakłopotanie, gdyż euro notuje kolejne znaczące przeceny.
P.L.































































