REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Wall Street nie wierzy już w długą recesję?

2008-12-03 22:42
publikacja
2008-12-03 22:42
Dodaj Bankier.pl w Google
W środę nowojorskie giełdy zyskały przeszło 2%, chociaż dane makroekonomiczne rysują obraz poważnej i pogłębiającej się recesji. Za to coraz bardziej prawdopodobne wydaje się rządowe wsparcie dla koncernów motoryzacyjnych.

Środa była kolejnym dniem, w którym z amerykańskiej gospodarki nadchodziły same złe wieści. Indeks listopadowej koniunktury w sektorze usług spadł o 7,1 pkt. do 37,3 pkt. – jest to najniższy wynik w 11-letniej historii tego wskaźnika. Dramatycznie spadły subindeksy obrazujące dynamikę zatrudnienia, nowych zamówień, eksportu oraz bieżącej działalności. Pocieszeniem może być za to pierwszy od długiego czasu spadek kosztów.

Sektor usług, który generuje prawie 90% PKB Stanów Zjednoczonych zaczyna coraz szybciej zwalniać pracowników. Tendencję tą widać w listopadowym raporcie ADP – według tych danych liczba miejsc pracy w sektorze prywatnym spadła o 250 tys., podczas gdy oczekiwano -180 tys. Analitycy już zaczęli rewidować swoje prognozy odnośnie piątkowych danych z Departamentu Pracy – najwięksi pesymiści mówią o spadku zatrudnienia o 450 tys.

Czarny obraz amerykańskiej gospodarki wyłania się też z ostatniej „Beżowej Księgi” opracowywanej przez lokalne oddziały Rezerwy Federalnej. Według tego raportu gospodarka słabnie we wszystkich regionach. Autorzy dość ironicznie (i chyba niezamierzenie) zauważają dobre zbiory w rolnictwie i rosnący popyt na usługi firm windykacyjnych.

Niemniej jednak dzisiaj te wszystkie informacje zupełnie się nie liczyły. Rynek albo je zignorował, albo uznał, że nawet tak złe wiadomości są już wliczone w cenach akcji. Czas pokaże, czy nowojorscy inwestorzy mieli dziś rację. Podobnie jak na wielu ostatnich sesjach wzrosty zostały wypracowane dopiero pod koniec handlu.

Ostatecznie Dow Jones zyskał 2,05%, osiągając wartość 8.591,69 pkt. Indeks S&P500 wzrósł o 2,58%, kończąc dzień wynikiem 870,74 pkt. Nasdaq zwyżkował o 2,94%, wspinając się na wysokość 1.492,38 pkt.

Jedną z nielicznych dobrych wiadomości było porozumienie związków zawodowych z władzami koncernów motoryzacyjnych, które walczą o 34 mld $ rządowych dotacji. Związkowcy zgodzili się nieco uszczuplić swoje przywileje, a zarządy Wielkiej Trójki uzyskały mocny argument w postaci poparcia pracowników. Presja na Kongres wzrasta. Dziś akcje General Motors podrożały o 1%, a kurs Forda wzrósł o 5,6%. Dzień wcześniej notowani obu spółek zwyżkowały po prawie 6%.

Drugą dobrą informacją był skokowy wzrost wniosków o kredyt hipoteczny. W ubiegłym tygodniu indeks ten wzrósł o 112,1%. Analitycy uważają, że niektórzy inwestorzy mogli skorzystać z tańszego kredytu (efekt najnowszych działań Fed-u) i kupić trochę przecenionych nieruchomości. Jeśli tendencja ta utrzymałaby się przez najbliższe tygodnie, to można oczekiwać stabilizacji na zmaltretowanym rynku mieszkaniowym.
<BR K.K.
Źródło:
Tematy

Komentarze (1)

dodaj komentarz
~cyklotron
a moze ktos sztucznie ompuje indeksy? skoro maja tyle kasy na wsparcia dla bankrutow cale miliardy dol to dlaczego by nie posterować troche gieldą?

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki