Wielkość obrotu była bardzo skromna, głównie z powodu amerykańskiego Dnia Niepodległości i poprzedzającego go dnia wolnego pod pracy. Większość par walutowych zmieniała się w bardzo ograniczonym zakresie. W czwartek dane o rynku pracy wykazały, że poza rolnictwem ubyło 467 000 miejsc pracy wobec prognozowanych 365 000. W Europie bezrobocie wzrosło w maju do najwyższego od 10 lat poziomu, sugerując, że minie jeszcze dużo czasu, zanim gospodarka wróci na właściwie tory.
Gorsze od oczekiwań dane spowodowały, że euro i waluty postrzegane jako bardziej ryzykowne, jak dolar australijski czy nowozelandzki osłabiły się w czwartek, na końcu tygodnia odrabiając za to część strat. Euro oscylowało na parze z dolarem w przedziale 1,40$ do 1,42$. Górne widełki euro osiągnęło już wcześniej w tym tygodniu.
Maurice Pomery z Strategic Alpha twierdzi, że: „euro oraz dolary australijski i nowozelandzki nie wydostały się znacznie poza osiągnięte niedawno najniższe poziomy, co nie napawa optymizmem. Dużo ludzi gra na osłabienie się dolara, ale niektóre dane z raportu o zatrudnieniu w zawodach pozarolniczych okazały się bardzo słabe i rynek akcji nie znajduje się ciągle w centrum zainteresowania”.
W piątek waluty egzotyczne odrobiły częściowo straty. Po godzinie 17 euro kosztowało 1,4000$, 0,4% więcej niż 6 godzin wcześniej. Euro umocniło się także względem jena o 0,5% do 134,44 jenów. Dolar australijski zyskał 0,9% względem dolara, utrzymując się na poziomie 0,7993 $, z kolei dolar nowozelandzki 0,6%, z kursem 0,6302 dolara.
TW































































