Po wczorajszej przecenie (spadki głównych indeksów o ponad 2%) przyszła pora na lekkie odreagowanie, w czym pomogła informacja o z branży chemicznej. Dow Chemical za 15,4 mld dolarów kupi największego w USA producenta farb akrylowych, czyli firmę Rohm & Haas Co. Oferowana cena za akcję to 78$, więc nie dziwi, że dzisiaj walory Rohm & Haas podrożały o 64,2%, osiągając kurs 73,62$. Tak duża transakcja przeprowadzona po dość wysokiej cenie może sugerować, że niektóre amerykańskie spółki są już relatywnie tanie. Do myślenia daje też udział w tej operacji Warrena Buffetta, którego firma inwestycyjna dołoży do tej transakcji 3 mld dolarów. Buffet znany jest z kupowania znaczących udziałów w mocnych fundamentalnie spółkach w czasie giełdowej dekoniunktury.
Jednakże giełdowi inwestorzy coraz bardziej obawiają się bankructwa dwóch quasi-rządowych spółek pomagających w finansowaniu rynku mieszkaniowego. Dzisiaj William Poole (do niedawna szef oddziału Fed z St. Louis) powiedział, że Fannie Mae oraz Freddie Mac są „niewypłacalne”. Jeżeliby tak się rzeczywiście stało, to albo amerykański rząd wyłożyłby wiele miliardów dolarów z kieszeni podatników na ratowanie tych spółek, albo amerykański rynek kredytów hipotecznych czekałaby zupełna katastrofa (obecnie Fannie Mae i Freddie Mac refinansują ok. 80% udzielanych kredytów mieszkaniowych). W czwartek przy bardzo dużych obrotach notowania Freddie Mac poszły w dół o 22%, zaś kurs Fannie Mae spadł o 13,8%. W przeciągu ostatnich 12 miesięcy akcjonariusze obu firm stracili odpowiednio 67% i 77%.
Rezultatem mieszanki strachu i optymizmu była bardzo duża zmienność - giełdowe indeksy dwukrotnie schodziły pod kreskę, by w końcówce handlu ponownie zbliżyć się do maksimów z połowy sesji. Ostatecznie Dow Jones zyskał 0,73%, osiągając wartość 11.229,02 pkt. Indeks S&P 500 wzrósł o 0,7%, kończąc dzień wynikiem 1.253,39 pkt. Nasdaq zwyżkował o 1,03%, wspinając się na wysokość 2.257,85 pkt.
Pewne wsparcie obozowi byków udzielił Ben Bernanke – prezes Rezerwy Federalnej powiedział, że amerykański rząd i bank centralny będą wspierać system finansowy USA. Jednakże taką wypowiedź można też potraktować jako potwierdzenie stanu zagrożenia amerykańskich instytucji finansowych.
Bez większego echa przeszły za to jedyne publikowane dzisiaj dane z gospodarki. W ubiegłym tygodniu w amerykańskich urzędach pracy zameldowało się tylko 346 tysięcy nowych bezrobotnych, czyli aż o 58 tysięcy mniej niż tydzień wcześniej. Dane te mocno zaskoczyły analityków, którzy spodziewali się liczby rzędu 385 tys. zgłoszeń.
Wśród największych spółek aż o 9,7% podrożały walory Alcoa Inc. Przyczyną tak silnej zwyżki był wzrost cen aluminium – cena tego metalu osiągnęła dziś rekordową wartość 3.300$ za tonę. Za to aż o 6,2% przeceniono walory General Motors, co niewątpliwie miało związek z przeszło 4-procentowym wzrostem cen ropy. Po przeszło 2% zdrożały za to akcje koncernów naftowych.
K.K.






























































