Z danych Eurostatu wynika, że zharmonizowany wskaźnik inflacji HICP (wskaźnik ten pozwala porównywać ceny w różnych krajach Unii) dla Polski wyniósł 4%. Natomiast roczny wskaźnik HICP dla usług finansowych wyniósł aż 5,7%. Także w ubiegłym roku inflacja cen usług finansowych była znacznie wyższa, od ogólnego wskaźnika inflacji. A to oznacza, że banki, poczta i inne firmy świadczące usługi finansowe podnoszą ceny znacznie szybciej, niż ma to miejsce w innych branżach.
Wprawdzie taka sama zależność występuje także w innych krajach Unii, jednak wzrost cen usług finansowych nie odbiega tam aż tak bardzo od wskaźnika inflacji, jak w Polsce.
Jeśli wziąć pod uwagę udział usług finansowych w koszyku inflacji, w Polsce jest on znacząco wyższy, niż w innych krajach UE. Tymczasem penetracja rynku finansowego w Polsce jest znacznie niższa, niż w innych krajach Europy Zachodniej. To oznacza, że usługi finansowe w Polsce są po prostu znacznie droższe, niż gdzie indziej. Przeciętny Polak pozostawia w sektorze finansowym 2,2% swoich wydatków. Tymczasem w Czechach jest to tylko 1,5%, a na Węgrzech czy Słowacji tylko 0,7% wydatków.
M.D.






























































