Od poniedziałkowego poranka kurs EUR/USD spadł o ponad sześć centów. Tak silna aprecjacja dolara obniżyło wycenę złota, które stało się droższe dla inwestorów dysponujących innymi walutami. O dziwo mocny dolar nie zatrzymał wzrostu kursu ropy, której cena przekroczyła poziom 50$ za baryłkę. Zdrożały też metale przemysłowe.
Rosnące notowania ropy zwiększają oczekiwania na wzrost inflacji, przed którą część inwestorów zabezpiecza się kupując złoto. Dlatego też zazwyczaj wyższe ceny ropy wywołują zwyżkę na rynku złota. Jednak tym razem wpływ dolara okazał się silniejszy od groźby spadku siły nabywczej pieniądza.
Wobec słabego popytu ze strony branży jubilerskiej głównym kupującym realne złoto stały się fundusze typu ETF. W posiadaniu największego z nich – SPDR Gold Shares – znajduje się obecnie rekordowe 780,23 ton złotego kruszcu, zaś zasoby należącego do grupy ETF Securities funduszu Physical Gold wzrosły o 2%, osiągając wartość prawie 1,9 mln uncji.
O godzinie 13:40 za uncję złota płacono już tylko 844 dolary, a więc o 1,6% mniej niż wczoraj. Od początku tygodnia złoto potaniało już o 40$ na uncji. Srebro zostało wycenione na 10,90$, po spadku o 2,9%.
K.K.






























































