2009-10-22 06:00 Źródło: Jarosław Ryba - Bankier.pl
Trzy najlepsze kwartały w historii rynku NewConnect za nami
Trzy najlepsze kwartały w historii rynku NewConnect za nami. W alternatywnym systemie obrotu notowane jest już ponad 100 spółek, główny indeks tego rynku, stojąc u progu nowych tegorocznych rekordów, odrabia straty spowodowane przez bessę, obroty są co prawda niższe niż w analogicznym okresie roku ubiegłego, jednak wynika to z wciąż niższych niż jeszcze rok temu wycen.

Rok 2009 okazuje się dla NewConnect całkowitym przeciwieństwem 2008. Trudny moment, w którym startował rynek (szczyt hossy 2007 r.) oraz pesymistyczne nastroje roku następnego, nie zaprzepaściły przedsięwzięcia i zgodnie z wcześniejszymi prognozami, generalne ożywienie na giełdzie przyniosło pierwsze zyski dla inwestorów, którzy w odpowiednim momencie uwierzyli w potencjał najmniejszych giełdowych spółek.
Największą stopę zwrotu z ceny akcji liczoną od początku roku przyniosły spółki Mera Schody, budowlana Stark Development oraz związana z akcesoriami motoryzacyjnymi Veno. Rozpiętość stopy zwrotu dla dziesięciu najbardziej zyskownych spółek mieści się w przedziale od 128 do 335 proc.

Od początku roku do końca trzeciego kwartału sam NCIndeks osiągnął stopę zwrotu na poziomie 22,7 proc. Wartość obrotów wyniosła 655 mln zł (750 mln zł w analogicznym okresie roku ubiegłego). Zawarto w tym czasie prawie 200 tys. transakcji, a kapitalizacja rynku na koniec okresu wyniosła prawie 2 mld zł. Zadebiutowało w tym czasie 16 spółek, a kolejnych kilkanaście wciąż planuje swój debiut. Jeżeli tendencja się utrzyma, a wiele na to wskazuje, IV kwartał pod tym względem będzie dla rynku równie udany, jak cały rok 2009.
W tej chwili najważniejszym wyzwaniem stojącym przed NewConnect wydaje się przyciągnięcie na rynek nowych pieniędzy, które zwiększą płynność rynku. Bez tego w większość spółek wciąż nie będzie można zainwestować w sposób inny niż czysto spekulacyjny z uwzględnieniem wysokiego spreadu transakcyjnego. Stąd bardzo ważnymi statystykami dla młodego rynku są wartości obrotów.

O ile początek roku upłynął pod znakiem marazmu z najniższym poziomem obrotów w historii NewConnect w styczniu, o tyle sierpień przyniósł rekord obrotów (181 mln zł). Średnio są to wartości niższe niż w roku ubiegłym, mimo większej ilości notowanych spółek, jednak ceny dla większości spółek pozostawały na niższym poziomie niż w analogicznym okresie roku ubiegłego.
O tym, że rynek rośnie jednoznacznie świadczy kapitalizacja, która na koniec 3. kwartału po raz pierwszy otarła się o poziom 2 mld zł. O tym, jak zmieniała się waga całego rynku można przekonać się patrząc na wykres. Tutaj również, jak w przypadku obrotów, odwilż przyszła na wiosnę, a lato przyniosło nowe rekordy.

Okazuje się przy tym, że za 40 proc. wartości rynku odpowiada tylko 10 proc. spółek. Jest to 10 największych pod względem kapitalizacji na koniec 3. kwartału spółek notowanych na NewConnect. Są to największe i mające zarazem najczęściej największe szanse na przejście na rynek główny spółki z NewConnect. W przyszłości na bazie takiego wyróżnienia planuje się utworzenie segmentu „Premium”, czyli indeksu 15 do 20 największych i posiadających najbardziej stabilną sytuację biznesową spółek. Obecnie lista 10 największych przedsiębiorstw na NewConnect prezentuje się następująco.

Pod względem atrakcyjności inwestycyjnej, mimo świadomości odmiennego charakteru spółek notowanych na NC od tych z rynku głównego, warto zapoznać się z podstawowymi wskaźnikami analizy fundamentalnej dla całego rynku.

Wskaźnik ceny do wartości księgowej, mówiący o tym ile warta jest każda złotówka majątku zapisanego w księgach spółki, dla rynku NewConnect niezmiennie utrzymuje się na niskim poziomie w przedziale od 2,5 do 3,5. Czym niższa wartość tym bardziej atrakcyjna wycena spółki, jednak aż tak niskie wyceny wobec poprawy giełdowej koniunktury w 2009 r. mogą świadczyć tylko o jednym – spółki nie przynoszą zysków. Potwierdza to obserwacja wskaźnika ceny do zysku.

Wskaźnik ten mówi o tym, ile lat przy obecnej wycenie i stałym poziomie zysków spółka musiałaby pracować, aby inwestor uzyskał pełny zwrot z zainwestowanego kapitału i zachował akcje spółki. Czym wyższy wskaźnik, tym mniej atrakcyjna inwestycja. Okazuje się, że w przypadku spółek z NewConnect, zgodnie z założeniem rynku, kupuje się przyszłość. Rosnące wyceny giełdowe oraz spowolnienie gospodarcze, które mocno dotknęło małe, rozwijające się dopiero firmy, pokazało że przyszłość w wielu przypadkach może okazać się niepewna. Po publikacji raportów półrocznych, wskaźnik C/Z za czerwiec nie mógł zostać wyliczony, co oznacza że od tego czasu firmy z NewConnect przynoszą łącznie więcej strat niż zysków.
Wskaźnik ten być może okaże się niedługo bardziej wiarygodny, ponieważ wraz z końcem 3. kwartału na NewConnect wchodzą w życie nowe przepisy, dotyczące przekazywania raportów finansowych. Do tej pory emitenci mieli obowiązek chwalenia się jedynie finansowymi danymi rocznymi i wybranymi danymi półrocznymi, ale od teraz spółki będą miały obowiązek, sporządzać i wysyłać do systemu EBI (odpowiednik systemu ESPI dla NC) również finansowe raporty kwartalne. Dzięki częstszej aktualizacji wiele danych stanie się bardziej wiarygodnych.
Pierwsze trzy kwartału bieżącego roku dla młodego rynku NewConnect okazały się z jednej strony bardzo dobrym okresem, w którym rosła ilość notowanych walorów, kapitalizacja całego parkietu oraz, zwłaszcza pod koniec, aktywność inwestorów. Z drugiej strony wyniki finansowe większości spółek okazały się dużym rozczarowaniem. Dopiero niedawno wielu inwestorów uświadomiło sobie, że ostrzeżenia o konieczności akceptacji wysokiego ryzyka oraz długoterminowym podejściu do inwestowania na NewConnect nie są bezpodstawne. Testem dla nich będzie zakończenie roku, gdy okaże się czy obietnice większości zarządów o tym, że kłopoty były tylko przejściowe, spełnią się.
Jarosław Ryba / Bankier.pl
Dane statystyczne dotyczą okresu 01.01.2009 r. – 30.09.2009 r. i pochodzą z Biuletynu Statystycznego NewConnect, GPW 2009.
Inne teksty autora:
NewConnect Convention, czyli alternatywny rynek od kuchni
"NewConnect nowa szansa na duże zyski."

Rok 2009 okazuje się dla NewConnect całkowitym przeciwieństwem 2008. Trudny moment, w którym startował rynek (szczyt hossy 2007 r.) oraz pesymistyczne nastroje roku następnego, nie zaprzepaściły przedsięwzięcia i zgodnie z wcześniejszymi prognozami, generalne ożywienie na giełdzie przyniosło pierwsze zyski dla inwestorów, którzy w odpowiednim momencie uwierzyli w potencjał najmniejszych giełdowych spółek.
Największą stopę zwrotu z ceny akcji liczoną od początku roku przyniosły spółki Mera Schody, budowlana Stark Development oraz związana z akcesoriami motoryzacyjnymi Veno. Rozpiętość stopy zwrotu dla dziesięciu najbardziej zyskownych spółek mieści się w przedziale od 128 do 335 proc.

Od początku roku do końca trzeciego kwartału sam NCIndeks osiągnął stopę zwrotu na poziomie 22,7 proc. Wartość obrotów wyniosła 655 mln zł (750 mln zł w analogicznym okresie roku ubiegłego). Zawarto w tym czasie prawie 200 tys. transakcji, a kapitalizacja rynku na koniec okresu wyniosła prawie 2 mld zł. Zadebiutowało w tym czasie 16 spółek, a kolejnych kilkanaście wciąż planuje swój debiut. Jeżeli tendencja się utrzyma, a wiele na to wskazuje, IV kwartał pod tym względem będzie dla rynku równie udany, jak cały rok 2009.
W tej chwili najważniejszym wyzwaniem stojącym przed NewConnect wydaje się przyciągnięcie na rynek nowych pieniędzy, które zwiększą płynność rynku. Bez tego w większość spółek wciąż nie będzie można zainwestować w sposób inny niż czysto spekulacyjny z uwzględnieniem wysokiego spreadu transakcyjnego. Stąd bardzo ważnymi statystykami dla młodego rynku są wartości obrotów.

O ile początek roku upłynął pod znakiem marazmu z najniższym poziomem obrotów w historii NewConnect w styczniu, o tyle sierpień przyniósł rekord obrotów (181 mln zł). Średnio są to wartości niższe niż w roku ubiegłym, mimo większej ilości notowanych spółek, jednak ceny dla większości spółek pozostawały na niższym poziomie niż w analogicznym okresie roku ubiegłego.
O tym, że rynek rośnie jednoznacznie świadczy kapitalizacja, która na koniec 3. kwartału po raz pierwszy otarła się o poziom 2 mld zł. O tym, jak zmieniała się waga całego rynku można przekonać się patrząc na wykres. Tutaj również, jak w przypadku obrotów, odwilż przyszła na wiosnę, a lato przyniosło nowe rekordy.

Okazuje się przy tym, że za 40 proc. wartości rynku odpowiada tylko 10 proc. spółek. Jest to 10 największych pod względem kapitalizacji na koniec 3. kwartału spółek notowanych na NewConnect. Są to największe i mające zarazem najczęściej największe szanse na przejście na rynek główny spółki z NewConnect. W przyszłości na bazie takiego wyróżnienia planuje się utworzenie segmentu „Premium”, czyli indeksu 15 do 20 największych i posiadających najbardziej stabilną sytuację biznesową spółek. Obecnie lista 10 największych przedsiębiorstw na NewConnect prezentuje się następująco.

Pod względem atrakcyjności inwestycyjnej, mimo świadomości odmiennego charakteru spółek notowanych na NC od tych z rynku głównego, warto zapoznać się z podstawowymi wskaźnikami analizy fundamentalnej dla całego rynku.

Wskaźnik ceny do wartości księgowej, mówiący o tym ile warta jest każda złotówka majątku zapisanego w księgach spółki, dla rynku NewConnect niezmiennie utrzymuje się na niskim poziomie w przedziale od 2,5 do 3,5. Czym niższa wartość tym bardziej atrakcyjna wycena spółki, jednak aż tak niskie wyceny wobec poprawy giełdowej koniunktury w 2009 r. mogą świadczyć tylko o jednym – spółki nie przynoszą zysków. Potwierdza to obserwacja wskaźnika ceny do zysku.

Wskaźnik ten mówi o tym, ile lat przy obecnej wycenie i stałym poziomie zysków spółka musiałaby pracować, aby inwestor uzyskał pełny zwrot z zainwestowanego kapitału i zachował akcje spółki. Czym wyższy wskaźnik, tym mniej atrakcyjna inwestycja. Okazuje się, że w przypadku spółek z NewConnect, zgodnie z założeniem rynku, kupuje się przyszłość. Rosnące wyceny giełdowe oraz spowolnienie gospodarcze, które mocno dotknęło małe, rozwijające się dopiero firmy, pokazało że przyszłość w wielu przypadkach może okazać się niepewna. Po publikacji raportów półrocznych, wskaźnik C/Z za czerwiec nie mógł zostać wyliczony, co oznacza że od tego czasu firmy z NewConnect przynoszą łącznie więcej strat niż zysków.
Wskaźnik ten być może okaże się niedługo bardziej wiarygodny, ponieważ wraz z końcem 3. kwartału na NewConnect wchodzą w życie nowe przepisy, dotyczące przekazywania raportów finansowych. Do tej pory emitenci mieli obowiązek chwalenia się jedynie finansowymi danymi rocznymi i wybranymi danymi półrocznymi, ale od teraz spółki będą miały obowiązek, sporządzać i wysyłać do systemu EBI (odpowiednik systemu ESPI dla NC) również finansowe raporty kwartalne. Dzięki częstszej aktualizacji wiele danych stanie się bardziej wiarygodnych.
Pierwsze trzy kwartału bieżącego roku dla młodego rynku NewConnect okazały się z jednej strony bardzo dobrym okresem, w którym rosła ilość notowanych walorów, kapitalizacja całego parkietu oraz, zwłaszcza pod koniec, aktywność inwestorów. Z drugiej strony wyniki finansowe większości spółek okazały się dużym rozczarowaniem. Dopiero niedawno wielu inwestorów uświadomiło sobie, że ostrzeżenia o konieczności akceptacji wysokiego ryzyka oraz długoterminowym podejściu do inwestowania na NewConnect nie są bezpodstawne. Testem dla nich będzie zakończenie roku, gdy okaże się czy obietnice większości zarządów o tym, że kłopoty były tylko przejściowe, spełnią się.
Jarosław Ryba / Bankier.pl
Dane statystyczne dotyczą okresu 01.01.2009 r. – 30.09.2009 r. i pochodzą z Biuletynu Statystycznego NewConnect, GPW 2009.
Inne teksty autora:
NewConnect Convention, czyli alternatywny rynek od kuchni
"NewConnect nowa szansa na duże zyski."


Dodaj komentarz