Prawo nie działa wstecz. Jest to podstawowa zasada, od której nie można robić wyjątków. Nic dziwnego więc, że nowelizacja ustawy o przygotowaniu Euro 2012 nie mogła być zgodna z Konstytucją. Tak orzekł Trybunał Konstytucyjny, który sprawdził ten akt prawny na wniosek prezydenta.
| Zobacz też: | |
| Jeden podatek, by rządzić wszystkimi | |
Specjalną ustawę o przygotowaniu Euro 2012 uchwalono 6 lat temu. Pierwotnie ustawa w znaczny sposób ograniczała prawo własności i inne prawa majątkowe podmiotów, które niekoniecznie były zainteresowane realizacją inwestycji związanych z Euro 2012. Ustawa przewidywała m.in. specjalny tryb wywłaszczania, który ograniczał uprawnienia właścicieli nieruchomości.
Już wtedy było to kontrowersyjne
Uczyniono to tylko dlatego, by Euro 2012 miało szansę odbyć się w Polsce. Procedury administracyjne w naszym kraju bardzo utrudniały realizację ważnych inwestycji, np. budowy obwodnic, dróg, stadionów itd. Istniało duże zagrożenie, że bez uproszczenia przepisów po prostu nie uda się ich wykończyć na czas.
| Zobacz też: | |
| Czy drobne kradzieże będą bezkarne? | |
Nie wolno naciągać prawa
Osoba posiadająca dom na terenie przeznaczonym na budowę drogi praktycznie nie miała możliwości zablokowania inwestycji. Decyzje administracyjne wykonywane były natychmiast, a budowa nie była wstrzymywana nawet w sytuacji, gdy zainteresowaniu składali odwołania od tych decyzji.
| Zobacz też: | |
| Stypendium demograficzne - ile to kosztuje? | |
ŁP




























































