Wczoraj specjaliści z amerykańskiego banku inwestycyjnego Goldman Sachs ogłosili swoją prognozę zakładającą pogłębienie się w tym i następnym roku kryzysu na rynku kredytowym, w związku z czym amerykańskie banki będą musiały pozyskać 65 mld dolarów nowego kapitału. Analitycy z Goldman Sachs obniżyli też ceny docelowe walorów 14 amerykańskich banków.
Taka prognoza nie mogła przejść bez echa również w Europie, gdzie kilkanaście dużych banków poniosło poważne straty na amerykańskim rynku kredytów hipotecznych. Rezultatem są dzisiejsze umiarkowane obniżki cen akcji europejskich instytucji finansowych: kurs Barclays spada o 1,2%, walory Credit Suisse tanieją o 1,8%, a notowania Lloyds TSB zniżkują o 1,6%.
Tracą także akcjonariusze koncernów naftowych, ponieważ cena ropy po ostatnich spadkach ustabilizowała się w pobliżu 134$ za baryłkę. W rezultacie akcje BP tanieją o prawie 1% i tyle samo tracą na wartości walory Tullow Oil.
O godzinie 10:20 pod kreską były wszystkie giełdy Starego Kontynentu. W Londynie FTSE100 spadał o 1,2%, notując wynik 5.789,80 pkt. Niemiecki DAX tracił 0,5%, osiągając wartość 6.762,7 pkt. Paryski CAC40 zniżkował o 0,8%, schodząc do poziomu 4.648,5 pkt.
Słabo radzi sobie też brytyjska sieć handlowa Sainsbury, której akcje tanieją o 1,9%. Spółka poinformowała dzisiaj o nienajlepszej dynamice przychodów, obwiniając wysokie ceny żywności i paliw, które ograniczają pozostałe wydatki Brytyjczyków.
K.K.



























































