Od rekordów z początku miesiąca notowania miedzi spadły o prawie 900$ na tonie – inwestorzy sprzedawali kontrakty na ten metal widząc słabnący import do Chin oraz obawiając się globalnego spowolnienia gospodarczego.
W ubiegłym tygodniu spekulacyjny popyt na surowce malał także z powodu spadku cen ropy oraz poprawy koniunktury na rynkach akcji.
Głównym czynnikiem, który przyciąga kapitał na rynek miedzi są nadal bardzo niskie zapasy tego metalu. Obecnie w składach Londyńskiej Giełdy Metali znajduje się 128,8 tys. ton miedzi, czyli o 250 ton więcej niż w piątek, lecz aż o 35% mniej niż na początku roku.
Przed południem w Londynie tona miedzi z trzymiesięcznym terminem dostawy kosztowała 8.175 dolarów i była o prawie 1% droższa niż na zamknięciu piątkowych notowań na LME. Cena na rynku spot osiągnęła poziom 8.385$, po wzroście o 0,7%.
Wpływ na wycenę miedzi ma też możliwość strajku górników pracujących dla koncernu Southern Copper. Na razie akcja protestacyjna, która miała się rozpocząć dzisiaj, została jednak zawieszona.
K.K.




























































