2009-10-22 14:10 Źródło: Bankier.pl
Słabnie popyt na złoto – nie będzie nowych rekordów?
Mniejsze zainteresowanie złotymi sztabkami ze strony inwestorów oraz jubilerów może uniemożliwić złotu poprawienie historycznych rekordów. Jednak w krótkim terminie wszystko zależy od kursu dolara.
Wczoraj eurodolar naruszył psychologiczny poziom 1,50$, ale pogorszenie nastrojów na Wall Street zatrzymało deprecjację „zielonego”. Im słabsza jest amerykańska waluta, tym wyższe są notowania złota, które często służy jako zabezpieczenie przed spadkiem siły nabywczej dolara.
Jednakże warto odnotować, że nowym szczytom na parze euro-dolar nie towarzyszył rekord cen złota, któremu wczoraj zabrakło niemal 10 dolarów do historycznego maksimum. W czwartek o godzinie 14:00 za uncję złota płacono 1.057,26$, a więc o 0,1% mniej niż w środę.
Tymczasem inwestorzy lokujący gotówkę za pośrednictwem funduszu SPDR Gold Trust (największy ETF na rynku metali szlachetnych) powoli zaczynają realizować zyski. Wczoraj SPDR sprzedał 1,22 ton kruszcu i była to pierwsza od prawie dwóch miesięcy redukcja zasobów złota będących w dyspozycji tego podmiotu.
Równocześnie znacząco słabnie import metalu do Indii, które są największym na świecie konsumentem złota. Według Indian Bullion Market Association w czwartym kwartale Hindusi sprowadzą do kraju zaledwie 50 ton złota wobec 100-120 ton, jakie przeciętnie importowali w ostatnich latach. Zdaniem indyjskich jubilerów popyt na fizyczne złoto nie ożywi się dopóki ceny nie spadną o 100-150 dolarów.
Wysokie notowania złota mogą też wywołać realizację zysków na rynku terminowym. Fundusze hedgingowe oraz inni duzi spekulanci dysponują obecnie rekordowo dużą długą pozycją netto w kontraktach na złoto. W przeszłości taka sytuacja wielokrotnie sygnalizowała wykupienie rynku i zapowiadała spadkową korektę.
K.K.
Wczoraj eurodolar naruszył psychologiczny poziom 1,50$, ale pogorszenie nastrojów na Wall Street zatrzymało deprecjację „zielonego”. Im słabsza jest amerykańska waluta, tym wyższe są notowania złota, które często służy jako zabezpieczenie przed spadkiem siły nabywczej dolara.
Jednakże warto odnotować, że nowym szczytom na parze euro-dolar nie towarzyszył rekord cen złota, któremu wczoraj zabrakło niemal 10 dolarów do historycznego maksimum. W czwartek o godzinie 14:00 za uncję złota płacono 1.057,26$, a więc o 0,1% mniej niż w środę.
Tymczasem inwestorzy lokujący gotówkę za pośrednictwem funduszu SPDR Gold Trust (największy ETF na rynku metali szlachetnych) powoli zaczynają realizować zyski. Wczoraj SPDR sprzedał 1,22 ton kruszcu i była to pierwsza od prawie dwóch miesięcy redukcja zasobów złota będących w dyspozycji tego podmiotu.
Równocześnie znacząco słabnie import metalu do Indii, które są największym na świecie konsumentem złota. Według Indian Bullion Market Association w czwartym kwartale Hindusi sprowadzą do kraju zaledwie 50 ton złota wobec 100-120 ton, jakie przeciętnie importowali w ostatnich latach. Zdaniem indyjskich jubilerów popyt na fizyczne złoto nie ożywi się dopóki ceny nie spadną o 100-150 dolarów.
Wysokie notowania złota mogą też wywołać realizację zysków na rynku terminowym. Fundusze hedgingowe oraz inni duzi spekulanci dysponują obecnie rekordowo dużą długą pozycją netto w kontraktach na złoto. W przeszłości taka sytuacja wielokrotnie sygnalizowała wykupienie rynku i zapowiadała spadkową korektę.
K.K.


Dodaj komentarz