Po piątkowej wyprzedaży akcji europejscy inwestorzy rozpoczęli tydzień dość asekuracyjnie. Ta ostrożność opłaciła się biorąc pod uwagę kiepskie dane z gospodarki: wstępne odczyty indeksów PMI dla strefy euro okazały się gorsze od oczekiwań. Bardziej od prognoz spadł też indeks nastrojów niemieckich przedsiębiorców sporządzany przez instytut Ifo.
Obawy inwestorów wzmacniają też nadal rekordowo wysokie ceny ropy naftowej – dzisiaj rano kurs tego surowca wzrósł do poziomu prawie 137$ za baryłkę i to pomimo silnej aprecjacji dolara. W swoim raporcie na temat branży motoryzacyjnej analitycy z Credit Suisse napisali nawet, że „wpływ cen ropy może nawet doprowadzić do skokowego spadku sprzedaży samochodów, podobnego do sytuacji z lat 70-tych XX wieku”.
Mimo tego o godzinie 10:40 londyński FTSE100 zyskiwał 0,1%, osiągając wartość 5.626,8 pkt. O tyle samo rósł francuski CAC40, który notował wynik 4.514 pkt. We Frankfurcie DAX zwyżkował o 0,3%, docierając do poziomu 6.599 pkt.
Sporą zmienność notują kursy banków: akcje Commerzbanku drożeją o 2,5%, ale już walory Deutsche Posbanku tanieją o przeszło 4%, a notowania brytyjskiego banku hipotecznego HBSO zniżkują o 3,4%.
K.K.



























































