Według raportu firmy ADP Employment Services w maju w amerykańskim sektorze prywatnym przybyło 40 tysięcy etatów. Tymczasem ekonomiści spodziewali się spadku zatrudnienia o 10 tys. Przez niektórych inwestorów raport ten uważany jest za miarodajny prognostyk oficjalnych danych z rynku pracy, które ujrzą światło dzienne w piątek.
Dolarowi powinien był pomóc także raport Departamentu Pracy, który zrewidował w górę wzrost wydajności pracy w pierwszym kwartale. Zamiast dynamiki rzędu 2,2% odnotowano wynik 2,6% r/r, czyli nieco lepszy od prognoz ekonomistów.
Mimo tych dobrych dla dolara informacji o godzinie 14:40 jedno euro można było wymienić na 1,5465 dolara, czyli o 0,2% więcej niż na wczorajszym zamknięciu. Względem jena amerykańska waluta straciła 0,4%, osiągając wartość 104,73 jenów.
Być może handlujący walutami wstrzymują się z decyzjami do czasu publikacji majowego odczytu indeksu ISM dla amerykańskiego sektora usług. Analitycy spodziewają się spadku tego indeksu o jeden punkt, do poziomu 51 pkt. Wartość pięćdziesięciu punktów rozdziela rozwój od recesji w badanym sektorze.
K.K.






























































