REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Prognozy z Goldman Sachs przestraszyły nowojorskich inwestorów

2008-06-17 23:18
publikacja
2008-06-17 23:18
Dodaj Bankier.pl w Google
Pesymistyczne prognozy dla amerykańskiego sektora finansowego ogłoszone dzisiaj przez analityków z Goldman Sachs doprowadziły we wtorek do wyprzedaży akcji banków na Wall Street. Tymczasem sam Goldman Sachs w tych trudnych warunkach czuje się jak ryba w wodzie.

Według ekspertów z Goldman Sachs kryzys na rynkach kredytowych swoje apogeum osiągnie dopiero w przyszłym roku i zmusi amerykańskie banki do pozyskania 65 mld dolarów nowego kapitału. Dlatego też obniżyli ceny docelowe walorów 14 amerykańskich banków. W efekcie kurs Bank of America spadł dzisiaj o 3,6%, akcje grupy ubezpieczeniowej AIG przeceniono o ponad 5%, a walory Wachovia Corp. i Washington Mutual potaniały o odpowiednio o 5,4% i 7,9. O 3,6% spadł też kurs samego Goldman Sachs.

Jednak kondycja tego największego w USA biura maklerskiego i zarazem banku inwestycyjnego pozostaje wyjątkowo dobra na tle konkurentów. W ostatnim kwartale obrachunkowym (marzec-maj) Goldman Sachs zarobił dla swoich akcjonariuszy 2,09 mld dolarów, bijąc oczekiwania nawet najbardziej optymistycznych analityków. Mimo sprzedaży niektórych mało płynnych aktywów i ograniczenia skali działalności Goldman Sachs zwiększył swoją ekspozycję na ryzyko równocześnie podnosząc współczynnik wypłacalności.

Jednak pod wpływem negatywnych rekomendacji z Goldman Sachs we wtorek na Wall Street górę wzięli pesymiści i po wzrostach na otwarciu nie pozostało śladu. Dow Jones spadł o 0,89%, kończąc dzień wynikiem 12.160,30 pkt. Indeks S&P500 obniżył się o 0,68%, osiągając wartość 1.350,93 pkt. Nasdaq stracił 0,69%, zatrzymując się n poziomie 2.457,73 pkt.

Nienajlepsze dane dochodziły dzisiaj z gospodarki, gdzie produkcja przemysłowa spadła o 0,2% m/m, podczas gdy prognozowano jej niewielki wzrost. Kolejne słabe dane nadeszły także z budownictwa mieszkaniowego i w ten sposób oba te sektory amerykańskiej gospodarki nadal tkwią w recesji.

Niepokojąco wzrosły też ceny producentów: w maju wskaźnik PPI urósł o 1,4% m/m i 7,2% r/r, czemu winne były galopujące ceny paliw i energii (wzrost o 4,9% m/m). Jednak dzisiaj nieco tańsza (o 0,6%) ropa nieco złagodziła negatywną wymowę tych danych. Zgodnie z oczekiwaniami spadła za to dynamika inflacji bazowej PPI.

Powodów do sprzedaży akcji niektórych spółek dostarczyła też ogromna powódź w środkowo-zachodnich stanach. W rezultacie walory linii kolejowych Union Pacific przeceniono o 4,7%, a notowania Burlington Northern Santa Fe obniżyły się o 2,8%.

K.K.
Źródło:
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
W portfelu ma 200 mln zł. „Najwięcej pieniędzy można zarobić tam, gdzie rynek się myli"
Tematy

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane: Sektor bankowy

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki