REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Polak w zachodniej firmie coraz cenniejszy

2008-07-09 07:30
publikacja
2008-07-09 07:30
Dodaj Bankier.pl w Google
Zachodnie firmy próbują zatrzymać polskich pracowników, proponując podwyżki i dodatki motywacyjne do wynagrodzeń. Próbują też ściągnąć do pracy kolejnych, organizując rekrutacje w Polsce.

Skandynawscy pracodawcy, wynajmują i wyposażają Polakom mieszkania, opłacają przejazdy i służbowe uniformy. Brytyjczycy poprzestają na zachętach finansowych - średnio co pół roku oferują podwyżkę i dodatkowe bonusy.

- Najbardziej poszukiwani są budowlańcy i to wszelkiej specjalności - od zbrojarzy do dekarzy - mówi Renata Ridgway z agencji rekrutacyjnej Centromed z Gdańska.

Wykwalifikowanemu robotnikowi budowlanemu nie opłaca się już zostawać w Polsce - zarobi tu średnio 17 zł za godzinę. W Finlandii za godzinę dostanie co najmniej 10 euro na pełnym etacie.

Zachodnie spółki polują również na naszych spawaczy, elektryków, a nawet menedżerów - doradców finansowych i ekspertów od zarządzania kadrami. Duże agencje rekrutacyjne Centromed i ICC Staff z Poznania zasypywane są ofertami od firm skandynawskich, irlandzkich, a nawet amerykańskich, werbujących architektów do pracy w Kuwejcie.

Renata Ridgway, przyznaje, że w tym roku ofert jest jeszcze więcej, bo swój rynek pracy otworzyła Francja. Pracodawcy z innych państw próbowali od początku roku ubiec Francuzów zachęcając Polaków do pracy u siebie. Ale dziś nawet kraje, które oficjalnie jeszcze nie otworzyły się na polskich pracowników (np. Belgia) pomagają im w szybkim załatwieniu legalnego zajęcia.

Polscy pracodawcy twierdzą, że nie są w stanie zaoferować ani takich przywilejów, ani takich pensji, jak ich zachodni konkurenci. Zatrudniają coraz mniej wykwalifikowanych pracowników, i firmy powoli tracą rentowność.

Polacy pracujący za granicą mogą liczyć na przychylność szefa. Paweł Nowicki, pracujący w firmie kurierskiej TNT pod Londynem twierdzi, że jeszcze nigdy nie miał problemu z wzięciem wolnego, a mimo to dostaje raz w roku podwyżkę. Stres związany z pracą zostawił trzy lata temu. W Polsce.

POLSKA Dziennik Zachodni
Tomasz Ł.Rożek
Źródło:
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Spółka polskich naukowców wyceniona na 500 mln USD. Rzuca wyzwanie OpenAI i Anthropicowi
Tematy

Komentarze (1)

dodaj komentarz
~arogantish
Jestem inzynierem. Od ukonczenia studiow 10 lat temu, pracuje (wraz z kilkoma kolegami) w niemieckich biurach projektowych. Ostatnio w takim, w ktorym pracowalo nas 3 Polakow. I tak sie zlozylo, ze wszystkie nasze zony sa w ciazy. W tym samym czasie konkurencyjne biuro otworzylo swoja filie w Polsce i szukalo ludzi do zespolu. Nasza,Jestem inzynierem. Od ukonczenia studiow 10 lat temu, pracuje (wraz z kilkoma kolegami) w niemieckich biurach projektowych. Ostatnio w takim, w ktorym pracowalo nas 3 Polakow. I tak sie zlozylo, ze wszystkie nasze zony sa w ciazy. W tym samym czasie konkurencyjne biuro otworzylo swoja filie w Polsce i szukalo ludzi do zespolu. Nasza, aby nas nie stracic, przebila ich stawkami i rowniez uruchomila filie w kraju. Grunt to miec deficytowy fach na rynku :)

Powiązane: Praca, płaca i kariera

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki