Wbrew plotkom premier Wen Jiabao nie ogłosił dzisiaj jakiegoś nadzwyczajnego planu wsparcia gospodarki. Za to rosnące wydatki policyjne i socjalne w Państwie Środka mogą oznaczać, że władze szykują się na ciężkie czasy i tylko oficjalnie wierzą w prognozę 8% wzrostu PKB.
„Wszystko drożało za sprawą spekulacji o nowym pakiecie stymulacyjnym. Ale nie było o nim jakiejkolwiek wzmianki, więc wszystko po prostu zatonęło” – powiedział David Thurtell, analityk z Citigroup.
Zaś specjaliści z Merrill Lynch obniżyli swoje prognozy dla miedzi. Ich zdaniem średnioroczna cena metalu ukształtuje się na poziomie 1,54$ za funt (3.395$ za tonę) i wzrośnie do 1,72$ w roku 2010. Oznacza to, że analitycy ci oczekują w średnim terminie spadku kursu miedzi.
Tymczasem w czwartek o godzinie 14:00 tonę miedzi wyceniano na 3.650 dolarów, a więc o 1,6% niżej niż na zamknięciu wczorajszych notowań. W środę kurs czerwonego metalu osiągnął tegoroczne maksimum na wysokości 3.745$.
Pozytywną informacją dla inwestujących w miedź był spadek zapasów zalegających w składach Londyńskiej Giełdy Metali, które dzisiaj zmalały o 0,2%. Od szczytu z 25. lutego stan zapasów obniżył się o 4,2% i wynosi 525.200 ton.
K.K.



























































