REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Paradoks: droższe kredyty to tańsze mieszkania

2008-07-05 09:30
publikacja
2008-07-05 09:30
Dodaj Bankier.pl w Google
Coraz mniej Polaków stać na kredyt. Ceny lokali muszą spaść o 20 procent. Specjaliści z wrocławskiej firmy doradztwa finansowego AZ Finanse opracowali raport, z którego wynika, że do końca roku ceny nieruchomości będą maleć.

- Ceny te przekroczyły możliwości Polaków - uważa Mariusz Kacała, prezes AZ Finanse. - Klienci nie mogą sobie pozwolić na zakup mieszkań, bo banki nie chcą udzielać im tak wysokich kredytów. Z naszych analiz wynika, że spadek cen o 20 proc. sprawi, iż znaczna grupa potencjalnych nabywców odzyska zdolność kredytową.

Raport przygotowano z serwisem nieruchomości Domiporta.pl. Przeanalizowano 70 tys. ofert sprzedaży i kupna nieruchomości w Polsce. Ceny już spadają. Średnia cena mkw. mieszkania na rynku pierwotnym obniżyła się we wszystkich dużych miastach od 0,9 do 3 proc. Wyjątkiem są Wrocław i Warszawa, gdzie te koszty wzrosły o 13 i 2,5 procenta. Analitycy tłumaczą, że we Wrocławiu dane zostały zniekształcone na skutek wprowadzenia na rynek luksusowych apartamentowców w Sky Tower, gdzie ceny metra kwadratowego sięgają kilkudziesięciu tysięcy złotych. Jednak dokładna analiza cen mieszkań we Wrocławiu pokazuje, że i tutaj wyraźna jest tendencja spadkowa.

Na rynku wtórnym średnia cena metra kwadratowego wyniosła 7,1 tys. zł i była o 1,9 proc. niższa niż na początku roku. Od początku roku też średnia cena mkw. na rynku wtórnym, w mieszkaniu jednopokojowym nie zmieniła się, w dwupokojowym - spadła o 2,5 proc., w trzypokojowym i czteropokojowym - o 2 proc. - W najbliższych miesiącach tendencja spadkowa cen powinna się utrzymać - przekonuje Mariusz Kacała. - Inflacja w Polsce i Szwajcarii rośnie, tym samym zwiększają się stopy procentowe, a w konsekwencji koszty kredytów. Ponadto wzrost cen ropy i energii przekłada się na wzrost kosztów życia. W rzeczywistości oznacza to zmniejszenie możliwości kredytowych Polaków.

Nasz rozmówca uważa, że na spadek cen mogą również wpłynąć zagraniczni inwestorzy, którzy coraz częściej sprzedają mieszkania kupione przed kilkoma laty w celach spekulacyjnych. Coraz dłużej też mieszkania czekają na sprzedaż. Widać również, że ceny na rynku wtórnym zawyżane są nie tylko przez właścicieli. Coraz częściej to samo mieszkanie oferowane jest przez różnych pośredników.

Specjaliści z AZ Finanse zauważyli, że w zależności od agencji cena mieszkania może się różnić nawet o 10 proc. Pokazuje to, jak wysokie marże są tu stosowane. Analitycy informują, że już teraz można w trakcie negocjacji zmniejszyć cenę o ponad 10 proc. - Na rynku panuje marazm - mówi Stanisław Haczkiewicz, prezes jednej z największych we Wrocławiu firm deweloperskich - AS-BAU. - Spadki cen mieszkań są ukryte w promocjach stosowanych przez deweloperów. Nie chcę prognozować, o ile mogą jeszcze spaść ceny mieszkań. Ale nawet gdyby tak się stało, to z pewnością potem doszłoby do znacznego ich wzrostu. Wynika to choćby z tego, że mocno idą w górę ceny usług, z których korzystają deweloperzy.

W tendencję spadkową nie wierzy Marek Kończak, specjalista tego rynku i właściciel wrocławskiego biura nieruchomości. - Z moich doświadczeń wynika, że pod koniec roku ceny mieszkań rosną - mówi Marek Kończak. - Klienci znają wtedy swoje możliwości finansowe i jeśli mają nadwyżki, dokonują transakcji. Wprawdzie teraz ceny mieszkań trochę spadły, ale sądzę, że pod koniec roku 2008 dorównają cenom z IV kwartału 2007 roku.

Trzeba pamiętać, że deweloperzy w większości sprzedają mieszkania na gruntach, które były kupowane po bardzo wysokich cenach. Przy tak znacznej, 20 procentowej obniżce cen, ponieśliby znaczne straty. Raczej będą się więc starali tworzyć klientom korzystniejsze warunki zakupu, oferować korzystne terminy płatności itd.

POLSKA Gazeta Wrocławska
Ryszard Żabiński
Źródło:
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Rektor UW chce zdobyć kapitał żelazny i emitować obligacje. „Na dobry początek przydałoby się 10 mld zł”
Tematy

Komentarze (19)

dodaj komentarz
~Socki
Szkoda ze mieszkania dluzej nie drozaly. Dla przecietnego konsumenta byloby korzystne bo deweloperzy wybudowaliby wiecej mieszkan, przez co po peknieciu banki spekulacyjnej spowodowaloby duza podaz mieszkan tak ze bylyby tanie i starczyloby dla wszystkich:) Gorzej dla tych co zakupili/zakupuja/zakupia mieszkania na gorce, ale to Szkoda ze mieszkania dluzej nie drozaly. Dla przecietnego konsumenta byloby korzystne bo deweloperzy wybudowaliby wiecej mieszkan, przez co po peknieciu banki spekulacyjnej spowodowaloby duza podaz mieszkan tak ze bylyby tanie i starczyloby dla wszystkich:) Gorzej dla tych co zakupili/zakupuja/zakupia mieszkania na gorce, ale to dzieki nim ida inwestycje na kolejne mieszkania.
~Adam222
To już drugi artykół, który pisze że ceny "muszą" spaść aby banki mogły łupić dwa razy tyle. Tylko deweloperzy to nie frajerzy. Nieruchomość nie jajko, nie zgnije. Można sprzedać, można wynająć.
~abc
ceny kredytów w sposób pośredni nie maja bezpośrednio związku z cena mieszkań
To wynika z całkiem innych przyczyn - powrót do równowagi napompowanych do maksimum cen mieszkań
No i jeszcze parę innym przyczyn
~analityk J.P. Morgan
Jestesmy przed spadkiem cen metra kwadratowego mieszkania, ktory zostal wywindowany spekulacyjnie do dosc wysokich poziomow, znacznie wyzszych niż w duzo bogatszych spoleczenstwach sterej Europy i USA. Warszawa jest drozsza od Brelina, Wiednia, czy Chicago pomimo, ze sila nabywcza mieszkancow Warszawy jest czterokrotnie nizsza. Jestesmy przed spadkiem cen metra kwadratowego mieszkania, ktory zostal wywindowany spekulacyjnie do dosc wysokich poziomow, znacznie wyzszych niż w duzo bogatszych spoleczenstwach sterej Europy i USA. Warszawa jest drozsza od Brelina, Wiednia, czy Chicago pomimo, ze sila nabywcza mieszkancow Warszawy jest czterokrotnie nizsza. Spadek cen to proces dosc rozciagniety w czasie a pierwszym symptomem przyszlych spadkow jest stabilizacja cen i zaostrzanie polityki kredytowej. Banki wiedzac o przyszlych klopotach dredytobiorcow ograniczaja w ten sposob swoje przyszle straty. Oficjalnie o takich scenariuszach się nie mowi, poniewaz bankom zalezy na ochronie swoich zyskow a deweloperom na sprzedazy mieszkan z jak najwieksza marza dochodzaca do 40 procent. Upublicznienie takich informacji wywołałoby panike na rynku nieruchomosci i doprowadzilo do drastycznych i niekontrolowanych spadkow. W Polsce wolnorynkowej bedzie to pierwszy spadek na rynku nieruchomosci i będzie prawdopodobnie gwaltowny. Ceny w niektorych lokalizacjach moga spasc nawet do 50 procent, a mieszkania w budownictwie z wielkiej plyty przestana sie wogole sprzedawac.
Powinnismy być już swiadkami tego w najblizszym roku do dwoch lat.
~hehw
A ja jestem analem J.P.Mądrala;-)
~Biszkopt25
czekajcie zmoście tych cwaniakow do sporej obniżki. zagranica zmosi ich do ustępstw, a my potencjalni klijenci też. jeśli ja gram na giełdzie i sprzedaję ze stratą to nie chcę już dłużej czekać, a również zmuszają mnie do tego inni gracze poprzez obniżanie kursu.
~Głupotki:)
Czekajcie i pod mostem mieszkajcie, alleluja!!. Byle udowodnić swoją rację!!!!
~marek
bedzie taniej...juz budowlancy maja problemy aby sprzedawac mieszkania.jeszcze troche i sami beda walczyc o klienta .
~Ada
Ceny beda spadac o 20% w tym roku, o kolejne 20 w przyszlym, potem znowu o 15-20, az do stanu gdy ceny beda na poziomach dostepnych dla zwyklych ludzi - rodziny zarabiajacej np. dwie srednie krajowe i nie majacej ochoty zadluzac sie na mieszkanie na wiecej niz 15-20 lat.
Kto nie wierzy, ze ceny beda tak spadac niech sie wysili
Ceny beda spadac o 20% w tym roku, o kolejne 20 w przyszlym, potem znowu o 15-20, az do stanu gdy ceny beda na poziomach dostepnych dla zwyklych ludzi - rodziny zarabiajacej np. dwie srednie krajowe i nie majacej ochoty zadluzac sie na mieszkanie na wiecej niz 15-20 lat.
Kto nie wierzy, ze ceny beda tak spadac niech sie wysili i poszuka danych (np. w Googlach) jak spadaly nieruchomosci w krajach gdzie zostala napompowana banka spekulacyjna taka, jak w Polsce w ciagu ostatnich 2-3 lat. Mozna sie spodziewac spadkow o 50% w ciagu paru lat !!! - poszukajcie np. w Googlach hasla " krach, nieruchomosci, Japonia" czy innnego podobnego i poczytajcie artykuly jak tam bylo. Takze w Szwajcarii, Szwecji, Finlandii i wielu innych krajach.
Tak bedzie i w Polsce - nie ma innej mozliwosci. Bo kto ma w Polsce kupowac zwykle mieszkania po obecnych cenach?

A przy okazji podobnie spadna ceny zwyklych dzialek - tez nie ma innej mozliwosci i tez tak bylo w innych krajach, nawet w Japonii, gdzie ziemi jest malo, a ludzi duzo.
~leszcz
Ja wszystkim mówie od roku,że ceny mieszkań spadną a najbardziej zdenerwował mnie mój kolega,niby Dyrektor handlowy od spraw nieruchomości.Pół roku się nie odzywał aż w końcu przyznał mi racje.Ci co mieli kupić to już kupili.A najbardziej się denerwują ludzie ,którzy zakupili mieszkania twierdząc,że nie spadną no bo ja kto my kupiliśmy Ja wszystkim mówie od roku,że ceny mieszkań spadną a najbardziej zdenerwował mnie mój kolega,niby Dyrektor handlowy od spraw nieruchomości.Pół roku się nie odzywał aż w końcu przyznał mi racje.Ci co mieli kupić to już kupili.A najbardziej się denerwują ludzie ,którzy zakupili mieszkania twierdząc,że nie spadną no bo ja kto my kupiliśmy i co Ty teraz kupisz taniej.Taki jest rynek tak było w Japoni,tak było w Hiszpani tak jest w Ameryce.Może tak szybko nie spadną,bo teraz sprzedają się te mieszkania, których ziemie było nabywane w czasach największego boomu.Cena metra mieszkania powinna kosztować w granicach 2500 do 4000 w dużych miastach,to może wtedy bedzie ruch na rynku i tak bedzie za 5 lat.Wspomnicie moje słowa.

Powiązane: Nieruchomości

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki