Na rynek towarów przyszła korekta. Praktycznie wszystkie towary straciły na wartości, w czym brylowała platyna i pallad. Najciekawiej było jednak na rynku ropy naftowej, która straciła na wartości w ciągu miesiąca -11,7%. Gdyby przeliczyć zmianę ceny od rekordu do obecnego poziomu, byłoby to aż -17,6%. Niewiele mniej spadły ceny kawy i kakao, które mocno drożały w czerwcu. Jedynie złoto i srebro kosztują podobnie co miesiąc temu.
|
- Przez rok trwania bessy inwestorzy mogli się już wystraszyć. W tej chwili rozglądają się za bezpiecznymi lokatami. Nikt nie ma na tyle samozaparcia, aby inwestować jak Warren Buffet - mówi Piotr Kuczyński. |
Na rynku walutowym najwięcej działo się na parach związanych z polskim złotym. W pierwszej połowie miesiąca nasza waluta dramatycznie szybko i mocno umocniła się względem innych walut. Najmocniejszy spadek kursu dotyczył franka szwajcarskiego i euro. Na pewno bardzo ucieszyło to wszystkich tych, którzy mają kredyty w tych walutach. Zmiana sięgnęła 4-5%, co w skali miesiąca dla walut jest zmianą bardzo znaczącą.
ROPA NAFTOWA BRENT


Notowania ropy naftowej wzbudzały w lipcu, podobnie jak w poprzednich miesiącach, bardzo duże emocje. Ustanowiony został nowy historyczny rekord – 11. lipca cena przekroczyła poziom 147 dolarów za baryłkę. Wręcz niewiarygodna wydaje się być cena ropy sprzed 12 miesięcy, kiedy to była aż o połowę niższa! Na szczęście umacniający się złoty i wysoka akcyza na ten towar w Polsce nie spowodowała drastycznego wzrostu cen paliw w naszym kraju. Od 15 lipca na rynek weszła korekta. Rosnące (nieznacznie) zapasy paliw w USA, ale przede wszystkim ograniczenie zużycia „czarnego złota” w Ameryce Pn. i Europie, dało wreszcie impuls do spadku cen ropy. Wydaje się jednak, że za korektą stoją w głównej mierze fundusze inwestycyjne, które zaczęły zbierać owoce swoich inwestycji z poprzednich kilku, a może nawet kilkunastu miesięcy. Notowania od wspomnianego szczytu z 11. lipca spadły nawet o przeszło 25$/b. Pod koniec miesiąca ropa była notowana na londyńskiej giełdzie nawet po „jedyne” 121 dolarów. Ostatecznie jej cena na koniec miesiąca sięgnęła 123,97$/b.
Perspektywa dalszych spadków jest otwarta, a kluczowymi wsparciami są poziomy 118$ i 113$. Szansa na wzrost wartości ropy może się pojawić wraz z napływającymi informacjami o spięciach na linii Izreal – Iran. Warto pamiętać również, że sezon huraganów na atlantyckim wybrzeżu Stanów trwa w najlepsze i zawsze może „wyskoczyć” coś niespodziewanego w kierunku tamtejszych platform wiertniczych. Przy takim scenariuszu poziomami oporu będą (zaznaczone na pomarańczowo) zniesienia Fibonacciego.
WIG 20


Indeks WIG 20 wszedł w miesiąc lipiec w trendzie spadkowym. Była to kontynuacja przeceny rozpoczętej jeszcze w połowie maja. Rynek w lipcu mocno odczuł spadki na giełdach europejskich i amerykańskich. Również fundusze inwestycyjne, z których masowo odpływają pieniądze, musiały zamykać swe pozycje i sprzedawać akcje, by nie stracić płynności. Od 1 do 16 lipca, kiedy to osiągnęliśmy dno fali wyprzedaży, WIG 20 stracił 200 punktów (czyli ok. 7,5%). Patrząc w szerszej perspektywie, indeks stracił od początku maja (lokalny szczyt) ponad 650punktów czyli ok. 20%. Po tak długiej fali bessy odreagowanie było bardzo dynamiczne. 17 lipca rozpoczęliśmy korektę notowań głównego indeksu GPW, a jej lokomotywami były przez kolejne sesje Pekao, BZ WBK, BRE, PKOBP oraz PGNiG. Do końca miesiąca aż trzykrotnie notowania otwierały się luką, co mocno poprawiało nastroje polskich inwestorów. Ostatnie notowanie w lipcu zamknęło się na poziomie 2752 punktów. W skali całego miesiąca indeks wzrósł więc o 6,23%, natomiast względem dna z 16 lipca aż o 14,2%.
CHF PLN


Sytuacja na rynku walutowym w ubiegłym miesiącu bardzo cieszy przede wszystkim Polaków posiadających kredyty w bardzo popularnych u nas frankach szwajcarskich. Po stabilizacji notowań franka do złotego w czerwcu, w pierwszych dniach lipca nastąpiło gwałtowne umocnienie polskiej waluty. W przeciągu zaledwie 9 dni, czyli ledwie półtora tygodnia, kurs spadł z poziomu 2,0860 do 2,0120. Silny wzrost złotego to zbieżność kilku czynników – zamknięcie procedury nadmiernego deficytu, ustalenie parytetu wymiany korony słowackiej za euro, silny wzrost eurodolara w tym samym okresie oraz oczekiwanie na przynajmniej jeszcze jedną podwyżkę stóp procentowych po wakacjach jako konsekwencja powoli rosnącej inflacji. Psychologiczne wsparcie w okolicach 2 złotych za 1 franka spowodowało lekką korektę. Kurs osiągnął poziom 2,0320 będący 23,6% zniesieniem 9-dniowego ruchu aprecjonującego PLN. Następnie, notowania po raz kolejny ruszyły w dół. Z dużo mniejszym impetem co prawda, ale o podobnym zasięgu. Spadek o 7 groszy (od początku miesiąca 12gr) uplasował kurs CHFPLN w okolicach 1,9650.
Sytuacja makroekonomiczna sugeruje w sierpniu wystąpienie konsolidacji bocznej, ze wskazaniem na dalsze, ale niewielkie już umocnienie złotego względem franka. Prosta analiza techniczna ukazuje wysokie prawdopodobieństwo utrzymania się kursu w trendzie spadkowym, możliwe jest jednak także uformowanie się formacji klina kończącego, który oznaczałby w dłuższej perspektywie rosnącą szansę na osłabienie polskiej waluty.
Piotr Wroński
pw@efixpolska.com
EFIX POLSKA































































