„Przyszli polscy emeryci powinni mieć prawo do większej dywersyfikacji aktywów, co powinno prowadzić do wyższych stóp zwrotu lub mniejszego ryzyka w długim okresie - przekonuje Krzysztof Rybiński, wiceprezes NBP. Dlatego postuluje zwiększenie limitu inwestycji zagranicznych OFE do 30 proc.” – czytamy w „Parkiecie”.
Przedstawiciele PTE popierają ten pomysł. „Już dawno postulowałem podwyższenie limitu. Najlepiej, żeby następowało to stopniowo. Trudno jednak powiedzieć, jaki limit byłby najlepszy, 30 proc. czy np. 10 proc.” - mówi „Parkietowi” Tadeusz Gacyk, wiceprezes PTE Dom.
„O tym, że warszawskiej giełdzie grozi bąbel spekulacyjny (lub już występuje) przekonany jest Michał Szymański, dyrektor inwestycyjny Commercial Union PTE. „Już w tej chwili w przypadku wielu spółek płynność akcji jest bardzo niska z punktu widzenia funduszy emerytalnych. Ponadto na rynek napływa bardzo dużo pieniędzy z TFI, co w niektórych przypadkach tworzy efekt bąbla spekulacyjnego” – mówi Szymański cytowany przez „Parkiet”.
„Bąbla spekulacyjnego najwyraźniej nie obawia się jednak Ludwik Sobolewski, prezes GPW. Jego zdaniem, fundusze emerytalne powinny mieć możliwość inwestowania na warszawskiej giełdzie nawet połowy aktywów.” – czytamy dalej.
„Najlepszym, prorozwojowym rozwiązaniem dla rynku i korzystnym dla uczestników OFE jest podwyższenie limitu "krajowych" inwestycji w akcje, np. do 50 procent” - twierdzi Sobolewski. Jego zdaniem, w ten sposób udałoby się, przynajmniej częściowo, rozwiązać problem, w co fundusze mają inwestować. Co więcej, Sobolewski krytykuje pomysł zwiększenia limitu dla inwestycji zagranicznych. „Uważam, że byłoby to zdecydowanie przedwczesne” – twierdzi w wypowiedzi dla gazety.
Zdania przedstawicieli PTE na temat tego, czy korzystne byłoby dalsze zwiększanie zaangażowania są podzielone.
Resort pracy i polityki społecznej odnosi się pozytywnie do propozycji zmian w limitach inwestycyjnych. „Od pewnego czasu trwa dyskusja w ministerstwie na ten temat” - mówi Bogusław Hadyniak, doradca ministra pracy. „Mniej więcej miesiąc temu propozycje idące w kierunku zmiany limitów zostały nam przedstawione przez otwarte fundusze emerytalne. Dotyczą one m.in. zwiększenia dozwolonego pułapu inwestycji w akcje w zależności od wieku ubezpieczonego” – dodaje Hadyniak cytowany przez „Parkiet”, podkreślając jednak, że tego typu reforma wymaga czasu.
Same fundusze emerytalne mają także inne propozycje zmian. Jedną z nich jest stworzenie przynajmniej trzech rodzajów funduszy, które różniłyby się pod względem ryzyka inwestycji. Można by to osiągnąć różnicując limity inwestowania w akcje.
Więcej informacji na temat propozycji zmian w limitach inwestycyjnych OFE w dzisiejszym wydaniu „Parkietu”, w artykule Katarzyny Siwek pt. „Zmiany limitów dla OFE mogą uratować GPW przed bąblem”.
M.D.






























































