REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Mieszkania - czas na kupno?

2009-01-19 06:01
publikacja
2009-01-19 06:01
Dodaj Bankier.pl w Google
"Rzeczpospolita" pisze, że w ciągu dwóch lat sprzedaż mieszkań na rynku pierwotnym zmalała w skrajnych przypadkach niemal dziesięciokrotnie. Deweloperzy wstrzymali więc około 85 procent inwestycji, które miały ruszyć w tym roku.

37 tysięcy nowych mieszkań czeka na nabywców w sześciu dużych miastach. W biurach deweloperów znajdziemy dziś tysiące zeszłorocznych ofert, nie dość, że ze znacznymi upustami, to jeszcze z cenami do indywidualnych negocjacji. Dla dzisiejszego rynku pierwotnego charakterystyczne są nie tylko duże upusty. Deweloperzy mówią, że sprzedają się praktycznie wyłącznie lokale gotowe oraz te, których termin oddania nie jest bardziej odległy niż pół roku. Poza tym klienci szukają przede wszystkim okazji ze względu na problemy z uzyskaniem kredytu.

W kryzysie pojawił się nowy typ klienta, szukającego możliwości ulokowania gotówki. Nie ma jednak mowy o zakupach spekulacyjnych, ale raczej o kupowaniu z nastawieniem na uzyskiwanie przychodów z wynajmu.

Więcej w "Rzeczpospolitej".

"Rzeczpospolita"/IAR/kl/jp
Źródło:IAR
Tematy

Komentarze (4)

dodaj komentarz
~Migel
Spoko luzik chaty już są tańsze o 20 - 30% w zależności od lokalizacji i terminu odbioru. A można założyc, że jeszcze drugie tyle mogą spaśc w 2009. Więc jak to ktoś już napisał zbiera kasę na wkład własny :)
~Jaa
Spokojnie kryzys sie u nas dopiero zaczyna, ludzie panikuja, zaczynaja tracic prace, firmy tna koszta, premie wstrzymywane, mniejsza konsumpcja, deweloperom tyka zegarek z zaciagnietymi kredytami, materialy budowlane tanieja, historia sie powtarza, w 2008 roku oddano przeszlo 160tys mieszkan a w 2009 jeszcze sporo sie wybuduje, idzie Spokojnie kryzys sie u nas dopiero zaczyna, ludzie panikuja, zaczynaja tracic prace, firmy tna koszta, premie wstrzymywane, mniejsza konsumpcja, deweloperom tyka zegarek z zaciagnietymi kredytami, materialy budowlane tanieja, historia sie powtarza, w 2008 roku oddano przeszlo 160tys mieszkan a w 2009 jeszcze sporo sie wybuduje, idzie niz demograficzny...

i tak sobie patrze i jakos nie widze zadnego argumentu za tym, zeby ceny mieszkania mialy sie ustabilizowac, czy hahahaha(jak niektorzy handlowcy kredytowi wroza z fusow) mialy by drozec.

Czeka nas dobre 2 lata obnizek cen kiedy w koncu to co sie teraz wybudowalo i wybuduje w 2009 + mieszkania z rynku wtornego ktore byly kupowane na handel w koncu sie wyprzedaly. Mysle ze tak jak to mialo miejsce w innych krajach ceny spadna o jakies 50%, czyli znormalnieja a wtedy pojawi sie nowa konkurencja do sparalizowanych niepowodzeniami developerow, ktorzy tylko mieli kapac sie w szmalu bo mialo byc "tylko drozej".

Niestety inwestowanie jest dla duzych chlopcow, ktorzy wiedza ze moze przyniesc rowniez starte. Wiec jak sie jakis prezio wypowiada ze po nizej kosztow sprzedawac nie bedzie to niech se mieszka w tych apartamentach razem z rodzina i niech plajtuje. Przyjda nowi, tansi i wybuduja taniej - rynek nie lubi pustki!!
~Jaa
Kryzys puka do drzwi i to dopiero poczatek. Im szybciej developerka sie zorientuje tym wieksze szanse na przetrwanie wieu miejsc pracy.

A mieszkania? Te i tak nie sprzedadza sie za wymarzone ceny dla developerow. Sezon na jeleni sie juz skonczyl. Dzis kupuja ludzie myslacy i tacy co ich na to stac.

Warto zatem oszcedzac
Kryzys puka do drzwi i to dopiero poczatek. Im szybciej developerka sie zorientuje tym wieksze szanse na przetrwanie wieu miejsc pracy.

A mieszkania? Te i tak nie sprzedadza sie za wymarzone ceny dla developerow. Sezon na jeleni sie juz skonczyl. Dzis kupuja ludzie myslacy i tacy co ich na to stac.

Warto zatem oszcedzac na wklad wlasny bo za rok bedzie mozna 30-50% taniej kupic mieszkanie.

Powiązane: Zakupy

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki