2009-11-05 13:05 Źródło: Bankier.pl
Miedź nieco tańsza, ale wciąż blisko szczytu
Czwartkowe przedpołudnie przyniosło umiarkowany spadek notowań miedzi, lecz cena czerwonego metalu wciąż znajduje się blisko tegorocznego maksimum. Surowcowi zaszkodził mocniejszy dolar oraz systematycznie rosnące zapasy.
O godzinie 13:00 w Londynie za tonę miedzi płacono 6.490$, czyli o 0,6% mniej niż na zamknięciu środowych notowań, ale zarazem o przeszło sto dolarów poniżej wczorajszego maksimum.
W opinii większości analityków miedzi zaszkodził nieco mocniejszy dolar: kurs EUR/USD z poziomu 1,49$ obniżył się o pół centa. Wyższy kurs „zielonego” sprawia, że surowce w nim notowane stają się droższe dla inwestorów spoza USA. Ponadto umocnienie amerykańskiej waluty jest dla uczestników rynku sygnałem spadku apetytu na ryzykowne aktywa, takie jak kontrakty na ropę czy miedź.
Ale patrząc z fundamentalnego punktu widzenia czerwony metal i tak wydaje się zdecydowanie za drogi. Bowiem w składach Londyńskiej Giełdy Metali zalega blisko 380 tysięcy ton miedzi, czyli o 48% więcej niż w lipcu. Co ważniejsze, nikt nie pali się do kupowania surowca po obecnych cenach: popytu na miedź z rezerw LME jest najniższy od stycznia.
Niektórzy wysokie ceny miedzi próbują jednak tłumaczyć rzekomymi problemami po stronie podaży. Pretekstem do takich opinii jest strajk górników w Chile. Zdaniem analityków z RBS Global Banking & Markets zagrożenie strajkami dotyczy kopalń wydobywających łącznie 1,2 mln ton rudy.
K.K.
O godzinie 13:00 w Londynie za tonę miedzi płacono 6.490$, czyli o 0,6% mniej niż na zamknięciu środowych notowań, ale zarazem o przeszło sto dolarów poniżej wczorajszego maksimum.
W opinii większości analityków miedzi zaszkodził nieco mocniejszy dolar: kurs EUR/USD z poziomu 1,49$ obniżył się o pół centa. Wyższy kurs „zielonego” sprawia, że surowce w nim notowane stają się droższe dla inwestorów spoza USA. Ponadto umocnienie amerykańskiej waluty jest dla uczestników rynku sygnałem spadku apetytu na ryzykowne aktywa, takie jak kontrakty na ropę czy miedź.
Ale patrząc z fundamentalnego punktu widzenia czerwony metal i tak wydaje się zdecydowanie za drogi. Bowiem w składach Londyńskiej Giełdy Metali zalega blisko 380 tysięcy ton miedzi, czyli o 48% więcej niż w lipcu. Co ważniejsze, nikt nie pali się do kupowania surowca po obecnych cenach: popytu na miedź z rezerw LME jest najniższy od stycznia.
Niektórzy wysokie ceny miedzi próbują jednak tłumaczyć rzekomymi problemami po stronie podaży. Pretekstem do takich opinii jest strajk górników w Chile. Zdaniem analityków z RBS Global Banking & Markets zagrożenie strajkami dotyczy kopalń wydobywających łącznie 1,2 mln ton rudy.
K.K.
| |||||||||||||||||||||
Gorące tematy
Najnowsze
- 2012-05-29
-
- 14:57
- Tusk: młodzi Anglicy także "bawią się z nadzwyczajną swobodą" [IAR]
- 14:48
- PiS zaskoczone filmem BBC o Polsce i Ukrainie [IAR]
- 14:47
- NBP spodziewa się obniżenia zadłużenia gospodarstw domowych [PAP]
- 14:46
- Polska reaktywuje połączenie lotnicze na trasie Warszawa - Pekin [IAR]
- 14:39
- Samochody bez kierowcy po raz pierwszy wyjechały na publiczne drogi [IAR]


Dodaj komentarz