Dodatkowo badany wątek prania pieniędzy. Prokuratura czeka na pomoc prawną ze Szwajcarii i ta część została wyłączona do odrębnego postępowania i tymczasowo zawieszona. Poszkodowani z 4 lutego 2004 r. mogą jednak poczekać nawet kilka lat. Na termin pierwszej rozprawy czeka się od 1 do 2 lat, a sama rozprawa może trwać miesiącami.
4 lutego 2004 roku oskarżeni złożyli zlecenie sprzedaży 4000 kontraktów po każdej cenie. Zlecenie zostało złożone wykorzystując uprawnienia jednego z pracowników BDM PKO BP i nie miało pokrycia. Po silnym spadku wywołanym zleceniem Rafał O. składa kolejne zlecenie, tym razem kupna 4000 kontraktów, tym razem wywołując silny wzrost na rynku. W wyniku zmian kursu inwestorzy stracili 5,44 mln zł w tym BDM PKO BP 3,84 mln zł. Największy zysk – 2,57 mln zł osiągnęła zarejestrowana na Wyspach Dziewiczych spółka Cagliari.
Następnego dnia rachunek spółki zostaje zablokowany, a Komisja Papierów Wartościowych i Giełd składa zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa. Na przełomie marca i kwietnia Arkadiusz O. i Rafał G. Zostają przesłuchani, a prokuratura stawia im zarzuty manipulacji i działania na szkodę DM PKO BP. W maju 2004 mija blokada rachunku i pieniądze zostają wypłacone. W najbliższych dniach prokuratura zakończy śledztwo i sformułuje akt oskarżenia.
M.C.
Źródło: Parkiet






























































