Bank Anglii poszedł dziś w ślady Rezerwy Federalnej i po raz drugi w ciągu ostatnich trzech miesięcy obniżył stopy procentowe, sprowadzając cenę pieniądza do poziomu 5,25%. W uzasadnieniu swojej decyzji brytyjskie władze monetarne napisały, że zagrożeniem dla wzrostu gospodarczego jest pogarszająca się koniunktura na rynkach zagranicznych oraz trwający kryzys na rynkach finansowych, który ogranicza dostępność kredytu dla przedsiębiorstw i gospodarstw domowych.
Równocześnie Bank Anglii uznał obecny poziom inflacji CPI (2,1% w grudniu) za zbliżony do dwuprocentowego celu inflacyjnego, lecz zaznaczył, że deprecjacja funta w połączeniu z wyższymi cenami żywności i energii może chwilowo podnieść wskaźnik CPI.
Rynek walutowy zareagował zgodnie z oczekiwaniami rady Banku Anglii - o godzinie 14:40 kurs funta względem dolara obniżył się o 0,8%, do poziomu 1,9459$. Względem jena szterling stracił 1,06%, notując wartość 206,42 jenów. Euro zyskało na wartości 0,43%, osiągając kurs 0,7473 funta.
Funta pogrążają też oczekiwania na kolejne obniżki stóp procentowych w Wielkiej Brytanii - z notowań wrześniowych kontraktów terminowych wynika, że rynek spodziewa się w tym czasie jeszcze dwóch obniżek po 0,25 pkt. proc.
K.K.































































