Eskalacja wojny handlowej między USA a Chinami zasiała niepokój na rynkach finansowych. W Polsce objawia się on przede wszystkim osłabieniem złotego i rosnącym kursem euro.


Podczas weekendu prezydent Donald Trump wysłał sprzeczne sygnały. Najpierw bardzo ostro zareagował na wprowadzenie ceł odwetowych przez Chiny, by następnie przejść na bardziej ugodowe pozycje, zapewniając, że Pekinowi „bardzo zależy” na podpisaniu umowy handlowej.
W poniedziałek rynek pozytywnie reagował na zmianę retoryki prezydenta USA, ale już we wtorek powróciły wątpliwości. Kurs dolara do juana chińskiego osiągnął najwyższy poziom od 11 lat, na rynku offshore sięgając ponad 7,16 juanów za dolara. Taki rozwój wypadków zniechęcił zagranicznych inwestorów do walut z rynków wschodzących, do której to grupy zalicza się też polski złoty.
W rezultacie o 10:18 kurs euro kierował się w stronę 4,37 zł. Od dwóch tygodni zmienność na parze euro-złoty pozostaje wysoka, a dzienne wahania kursu EUR/PLN potrafią sięgać kilku groszy. Przez ostatni miesiąc złoty wyraźnie osłabił się wobec europejskiej waluty - kurs euro wzrósł o ok. 12 groszy.
Mocny pozostaje także dolar amerykański. Kurs EUR/USD notowany jest blisko najniższych poziomów od maja 2017 roku. Na polskim rynku przekłada się to na kurs dolara w pobliżu 3,93 zł. W zeszłym tygodniu para dolar-złoty osiągnęła przeszło 2-letnie maksimum na poziomie 3,9494 zł.

KK




























































